Polska wyrasta na europejską potęgę polityczną. Nie ma innej drogi

Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

No i pękła kolejna purchawka. Zwolennicy debaty o rzekomym zagrożeniu instytucji demokratyczny w Polsce zebrali niespełna 47 proc. głosów w Radzie Europy, podczas, gdy - by przepchnąć swą hucpę - potrzebowali ich 67 proc.. Ponieśli więc spektakularną klęskę - nie tylko nie uzyskując wymaganej liczby 2/3 głosów, ale nawet nie uzyskując zwykłej większości. Rada Europy nie podziela zadania polskich donosicieli na własne państwo, mówi dobitnie: załatwiajcie to we własnym gronie, bo demokracja w Polsce ma się dobrze.

Dokąd teraz podrepczą rodzimi donosiciele oraz ich możni sponsorzy? Może ONZ? Może demokrację w Polsce poddamy ocenie kilkudziesięciu zrzeszonych tam arcydemokratycznych reżimów? Czemu nie, by Platfopetrownia odzyskała władzę dobre są wszystkie metody. Wściekłość, że wschodnioeuropejscy podeuropejczycy ośmielają się wstać z kolan wypłynęła na twarze verhofsztatów, szulców i  wszelkich popychadeł korporacji, które wypompowują z potulnej dotąd Polski potężne miliardy. Zapewne wizjonerski architekt ekonomicznego i politpoprawnego zniewolenia Europy Wschodniej George Soros wymyśli nowe sposoby, by zabronić Węgrom i Polakom bezczelnego powstawania z kolan. Bo wielce prawdopodobna jest gminna wieść, że to właśnie on postanowił budowanie Nowoczesnej szalupy, gdy Platforma tonie.

Jasne jest, że lewaccy eurokraci i ekonomiczni kolonizatorzy oraz ich rodzimi namiestnicy - nie odpuszczą. Będą wracać z kolejnymi pomysłami, by odwrócić demokratyczną decyzję Polaków, która tak zagraża ich kolonizatorskiej władzy nad podbitym ludem nadwiślańskim. Ktoś zwrócił uwagę, że analityk z agencji Standard & Poor’s odpowiedzialny za obniżenie Polsce mitycznego ratingu powiedział wprost dlaczego to uczynił. Otóż dlatego, że - uwaga - „nowa władza dąży do zmiany i kontroli kluczowych instytucji państwa w Polsce”. Widział ktoś podobną bezczelność?! Władza wybrana przez Polaków chce w Polsce naprawdę rządzić! Niesłychane. Obniżamy rating. Bo rating jest AAA wtedy, gdy w Polsce rządzi władza wybrana przez George Sorosa, frau Kanzlerin oraz inne światłe siły brukselskie.

Polacy wreszcie zmierzających ku prawdziwej czyli ekonomicznej wolności, a kąsający ich po kostkach eurokraci zaczynają się krztusić. Także dlatego, że poniewieranie Polski i Polaków może zrobić bardzo złe wrażenie na Brytyjczykach, którzy już wkrótce zdecydują czy nadal chcą o wszystko pytać Brukselę. I Brexit gotowy, a tego eurokraci boją się panicznie.

Operacja „ubogacenia” Europy zalewem kilku milionów roszczeniowych i często agresywnych muzułmańskich mężczyzn trwa, sylwestrowa rape-party była zaledwie preludium. Piramidalny skandal z ocenzurowaniem przez niemieckie media zbiorowych gwałtów w kilkunastu niemieckich miastach to początek końca Wielkiego Kłamstwa i cywilizacyjnego terroru politycznej poprawności. Początek otrzeźwienia Europy dotąd ślepo brnącej w zidiocenie i samozagładę. Dziś jeszcze zidiociałe Niemki wręczają swym gwałcicielom kwiatki, informacje o masowych protestach Niemców są cenzurowane przez niemieckie i europejskie media. Ale to się zmieni. Już wkrótce. Fale wzbierają - po obu stronach. Muszą się zderzyć. Już tej wiosny.

Polacy zdołali wybrać polski rząd w ostatniej chwili. Przegrani lobbyści obcych potęg, dziś jako gorliwi donosiciele biegają od ściany do ściany, szukając obcej interwencji by „przywrócić spokój w Warszawie”. Ale dziś Bruksela - jak kiedyś Moskwa, gdy o inwazję na Polskę błagał ją Jaruzelski - ma własne kłopoty i  słabnie frakcja politpoprawnego betonu.

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...