Gdybyśmy chcieli być złośliwi, to musielibyśmy napisać, że reakcja „Gazety Wyborczej” na ostatnią decyzję Ministerstwa Sprawiedliwości to klasyczny przykład jęku przy odrywaniu od koryta. Mając jednak z tyłu głowy coraz trudniejsze warunki - bo nie pompowane przez kolejne „przetargi”, „reklamy” i „ogłoszenia” spółek Skarbu Państwa - w jakich przyszło dziś funkcjonować pismu z Czerskiej, mrugniemy tylko okiem.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Gazeta Wyborcza” zniknie z rynku?! Alarmujący apel Pacewicza: „Sytuacja jest finansowo trudna, a może być jeszcze gorzej… A świat bez GW byłby jednak gorszy, prawda?”

W czym rzecz? Oto lud „Wyborczej” rozdziera szaty, ponieważ w nowym katalogu tytułów prasowych, jaki resort sprawiedliwości wysłał do sądów apelacyjnych nie ma „Gazety Wyborczej”, „Newsweeka” i „Polityki”. A to oznacza, że dyrektorzy sądach chcąc wzmocnić „demokrację w wersji Wyborczej” będą musieli wysupłać kilka złotówek ze swojej kieszeni, a nie kieszeni podatników.

W katalogu, który zawiera 146 tytułów znajdujemy również „Nasz Dziennik”, „Rzeczpospolitą”, „W Sieci” oraz „Do rzeczy”, co mocno denerwuje dziennikarzy z Czerskiej.

Do nowego katalogu odniósł się również na swoim Twitterze Patryk Jaki. Według niego pluralizm został zachowany, zaś zamknięty katalog gazet, to pomysł poprzedniej koalicji rządowej.

Resort sprawiedliwości przesłał nam również oficjalną odpowiedź w tej sprawie:

Centralny przetarg na zakup prasy dla sądów został unieważniony przez Sąd Apelacyjny w Krakowie, ponieważ w przypadku dziewięciu apelacji cena najkorzystniejszej oferty przekraczała kwotę którą zamawiający zamierzał przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia. Katalog przekazany sądom zawiera przede wszystkim tytuły wydawnictw prasowych specjalistycznych z których sądy mogą wybierać te które służą wspieraniu pracy sądów i sędziów. Katalog powstał w oparciu o propozycje składane przez same sądy oraz po dokonaniu oceny potrzeb sądów realizowanych przez centralnego zamawiającego. Katalog daje możliwość wyboru a nie wskazuje na zakup konkretnych pozycji. Ograniczenia tytułów prasy codziennej oraz tygodników podyktowane jest ograniczeniami budżetowymi. Należy nadmienić że sędziowie i pracownicy sądów mają szeroki dostęp do informacji poprzez internetowe portale informacyjne oraz dostępne wydawnictwa internetowe tytułów prasowych.

Aż chciałoby się zapytać przedstawicieli „Wyborczej” - czy naprawdę bez pompowania publicznymi pieniędzmi, bez prenumerat od urzędników, sędziów i innych przedstawicieli administracji nie istniejecie? Wzruszające.

lw


Zapraszamy do naszej księgarni internetowej „wSklepiku.pl”! Znajdziesz tam najlepsze tytuły w najlepszych cenach!

Gwarantujemy pewną i szybką wysyłkę!