Minister Waszczykowski przedstawia plan rozwiązania kryzysu imigracyjnego. "Pomysł jest prosty, ale trudny do zrealizowania"

Fot. TVN24/wPolityce
Fot. TVN24/wPolityce

Chcę państwa uspokoić. Dyskusji na temat tego, w jaki sposób próbujemy naprawić w Polsce jedną z bardzo ułomnych instytucji, na świecie nie ma

— powiedział minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski na antenie TVN24, odpierając argumenty, jakoby toczyła się nad Polską jakaś międzynarodowa dyskusja pełna niepokoju.

Takiej dyskusji nie ma. Taka dyskusja toczy się w państwa telewizji, która kilka wybranych artykułów bądź niektórych wypowiedzi paru polityków wyolbrzymia i próbuje stworzyć wrażenie, ze toczy się jakaś wielka dyskusja w Europie albo nawet i w świecie, bo wyciągnięto jakiegoś polityka z ONZ, mówiąc, że nawet ONZ się niepokoi

— podkreślił szef polskiej dyplomacji.

Zapytany o to, co zastał w ministerstwie spraw zagranicznych i z jakimi problemami musi się teraz zmagać, odpowiedział:

Zastałem problemy, które są wokół Polski i które zagrażają naszemu bezpieczeństwu. To jest ciągle nierozwiązany konflikt rosyjsko-ukraiński, to problemy wynikające z funkcjonowania i rozrastania się, ofensywy państwa islamskiego. Z tym głównie się borykamy, jak wyrównać poziom bezpieczeństwa Polski, jak powstrzymać napływ terrorystów, którzy poszerzają swoją działalność już na teren Europy Zachodniej

— mówił szef MSZ, przypominając że mamy cały czas do czynienia z zamachami.

Minister Waszczykowski przedstawił także pomysł, jaki Polska ma na rozwiązanie problemu uchodźców.

Pomysł jest prosty, ale trudny do  zrealizowania. Trzeba odtworzyć spokój, stabilność – bo pokoju już chyba się nie da – w tych regionach, z których imigranci przybywają. Odtworzyć funkcjonowanie państwa libijskiego, odtworzyć funkcjonowanie przynajmniej w części państwa syryjskiego. Wyzwolić północną część Iraku spod zaboru państwa islamskiego. Do tego trzeba jednak dużej determinacji politycznej i znacznych środków militarnych, ponieważ to są często siły, z którymi nie da się negocjować

— mówił szef MSZ, dodając że znaczna część uchodźców powinna wrócić do swoich krajów.

Ludzie, którzy wyjechali, którzy zdobyli się na taką podróż do Europy, to są ludzie najbardziej rzutcy. Znaczna część do wykształcona młodzież. Bez nich te państwa sobie nie poradzą. Tam została pustka. Jeśli doprowadzimy do pokoju na tych obszarach, znaczna część uchodźców i imigrantów, którzy dzisiaj żyją w obozach, powinni wrócić, żeby odbudować swoje kraje

— podkreślił. Dodał, że po spełnieniu warunku stabilizacji, trzeba będzie zachęcić tych ludzi do powrotu

Na pewno kraje te nie staną na nogi samodzielnie. Trzeba będzie wprowadzić programy pomocowe

— dodał.

Witold Waszczykowski przyznał, że jest powód, by martwić się o Unię Europejską, ponieważ wielu polityków nie jest w stanie zdecydować się czy brnąć dalej w utopijne programy upolityczniania UE, dalszego rozszerzania strefy euro, czy jednak poprzestać na mniej ambitnym programie współpracy polityczno-gospodarczej, powrócić do koncepcji EWG sprzed lat.

Nie mówię o podziale Unii

— zastrzegł. Przyznał, że dylemat unii dwóch prędkości został wywołany i należy go rozstrzygnąć.

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...