Kukiz zaczął mówić sensownie, ale po dawnym poparciu nie ma śladu. To operetka w wykonaniu Petru zyskuje aplauz wyborczej januszerii

Fot. PAP/Radek Pietruszka/Rafał Guz
Fot. PAP/Radek Pietruszka/Rafał Guz

Zupełnie inny proces nastąpił w przypadku Pawła Kukiza. Jako kandydat do prezydenta, który na każdym kroku wypowiadał krótkie hasło „JOW” okraszając je stekiem ogólników, muzyk bił rekordy popularności uzyskując trzeci wynik w wyborach prezydenckich.

Późniejsza zadyszka – kolejne wtopy i konflikty personalne nie przeszkodziły we wprowadzeniu ruchu Kukiz‘15 do Sejmu. Po przekroczeniu progu, Kukiz odżył. Jako opozycja parlamentarna, otoczenie rockmana potrafi działać konstruktywnie, prowadzić merytoryczną dyskusję i zgłaszać rozsądne postulaty bez niepotrzebnej politycznej zadymy. Przyznam, że sam nie spodziewałem się tak owocnej inauguracji w wykonaniu kukizowców. I chociaż powracający do formy Kukiz, mógłby zgarniać utracone głosy, tak się nie dzieje. Raczej nikt z ruchu Kukiz‘15 nie myśli realnie o uzyskaniu 20 proc. poparcia w obecnej sytuacji.

Nie pomogą również celne argumenty artykułowane przez charyzmatycznego muzyka z mównicy sejmowej. Żaden przeciwnik PiS-u nie zwróci uwagi na kwestię zadłużania kraju. Gdyby Kukiz wyszedł i zaczął krzyczeć, że PiS niszczy demokrację i grozi nam faszyzm… Wtedy byłoby co innego! Zapewne gwiazda rockowych festiwali byłaby bardziej wiarygodna w antyrządowych wystąpieniach niż „człowiek banków”. Kukiz jednak tego nie robi.

Słupki poparcia nie reagują bowiem na okazywanie politycznej przyzwoitości. Petru doskonale wie, jak z tego korzystać. Do zobaczenia za rok, frajerzy.

« poprzednia strona
12

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych