Platforma krzyczy o inwigilacji? Himalaje obłudy! Szokujący audyt w policji: po wybuchu afery taśmowej podsłuchiwano prawie 80 dziennikarzy i prawników!

Rys. Rafał Zawistowski
Rys. Rafał Zawistowski

Politycy Platformy Obywatelskiej i zaprzyjaźnieni z nią publicyści i dziennikarze krzyczą dziś o zagrożeniu dla wolności obywateli, jakie ma przynieść nowa ustawa o policji procedowana przez Sejm.

I nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie pewien drobny fakt…

CZYTAJ WIĘCEJ: TYLKONAS. Wiceszef MSWiA ujawnia kulisy postępowania ws. domniemanej inwigilacji dziennikarzy. „Sprawa jest bardzo poważna!”

Oto radio Zet dotarło do specjalnego audytu, który został przeprowadzony w Biurze Spraw Wewnętrznych Policji. Wynika z niego, że w Komendzie Głównej Policji działała specgrupa do rozpracowania osób biorących udział w podsłuchiwaniu polityków w restauracji Sowa i Przyjaciele!

W sumie inwigilowanych było prawie 80 osób. Wyniki audytu pozna dziś minister spraw wewnętrznych i administracji

— czytamy na stronach rozgłośni.

Chodzi o prawników i dziennikarzy, a grupa, która zajmowała się dziennikarzami miała mieć „praktycznie nieograniczone możliwości”. Podsłuchy ukryto jako część śledztwa dotyczącego rasizmu w Białymstoku, przez co ukryto je przed prokuraturą i sądami.

Ktokolwiek skontaktował się w tym czasie z Markiem Falentą był natychmiast włączany do grona inwigilowanych

  • mówi Radiu Zet jeden z policjantów zaangażowanych w audyt.

Wcześniej istnieniu takiej specgrupy zaprzeczał były komendant główny i były minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz.

lw, radiozet.pl


Książka, którą trzeba przeczytać:„Matrix III Rzeczypospolitej. Pozory wolności”.

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...