PiS o ustawie medialnej: "Przywrócimy media publiczne Polakom". A opozycja dalej swoje: "To importowanie putinowskich wzorców!"

Fot. M. Czutko
Fot. M. Czutko

To napad pod osłoną nocy, importowanie do Polski putinowskich wzorców, kolejna destrukcja i bubel - tak o projekcie zmian w ustawie o radiofonii i telewizji mówili podczas sejmowej debaty posłowie opozycji. PiS odpowiadał, że chce przywrócić media publiczne Polakom.

W nocy z wtorku na środę Sejm debatował nad zmianami w ustawie o radiofonii i telewizji. Projekt zakłada m.in. wygaśnięcie mandatów dotychczasowych członków zarządów i rad nadzorczych Telewizji Polskiej oraz Polskiego Radia z chwilą wejścia w życie zmian, zmniejszenie liczebności rad nadzorczych spółek medialnych, a także powoływanie ich nowych organów przez ministra skarbu państwa „do czasu wprowadzenia nowej organizacji mediów narodowych”.

Opozycja krytykowała likwidację otwartych konkursów. Kluby parlamentarne PO, PSL i Nowoczesnej wniosły o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu nowelizacji. Jednak Sejm nie przychylił się do wniosku - projektem w środę rano mają się zająć połączone komisje: kultury i środków przekazu oraz energii i skarbu państwa.

Występująca podczas debaty w imieniu PiS Elżbieta Kruk powiedziała, że jej partia chce odbudowy znaczenia mediów publicznych poprzez uzdrowienie struktur organizacyjnych, sposobu funkcjonowania oraz ich wzmocnienie finansowe, co ma służyć „przywróceniu mediów publicznych Polakom”.

Dziś w Polsce stanu mediów zwanych publicznymi nie można uznać za zadowalający, i to jest delikatne określenie

— powiedziała Kruk. Jej zdaniem „rozdźwięk między uznanym i pożądanym standardem mediów publicznych, a obecną rzeczywistością jednostek publicznej radiofonii i telewizji jest bardzo głęboki, zwłaszcza w przypadku TVP”.

Zamiast sprzyjać kształtowaniu się opinii publicznej przez dopuszczanie do głosu i konfrontowanie różnych punktów widzenia i argumentów na równych prawach, lansuje się swoistą opinię medialną. W opinii tej, fałszywie przedstawianej jako opinia publiczna, jest z góry ustalone, które ideologie, orientacje polityczne, poglądy oraz rodzaje wrażliwości społecznej i etycznej są normalne czy poprawne - nota bene w ostatnim czasie są nimi te, które nie zyskały poparcia większości wyborców - które zaś stanowią odchylenie od tak ustalonej normy i jako takie mają przedstawiane jako podejrzany margines

— mówiła Kruk.

Zarzuciła publicznemu radiu i telewizji, że dobiera tematy tak, że „trzeciorzędne spory przesłaniają to, co decyduje o bycie milionów polskich rodzin, o szansach młodego pokolenia i szansach naszego kraju”.

Etos zakorzeniony w chrześcijaństwie oraz polskich tradycjach wolnościowych i niepodległościowych jest spychany na margines lub dyskredytowany, a nobilitowane są ideologiczne i obyczajowe mody nieakceptowane przez większość społeczeństwa

— powiedziała posłanka PiS.

123
następna strona »

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych