PiS o ustawie medialnej: "Przywrócimy media publiczne Polakom". A opozycja dalej swoje: "To importowanie putinowskich wzorców!"

Fot. M. Czutko
Fot. M. Czutko

Zdaniem Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej (PO) nowelizacja nie ma nic wspólnego z zapowiadaną rewolucją w mediach publicznych, która miała wzmocnić je finansowo i zapewnić realizację ich misji.

W zamian mamy normalny napad pod osłoną nocy, w którym chodzi jedynie o zmianę władz mediów. Zwyczajnie oddajecie media publiczne ministrowi skarbu, który bez jakichkolwiek reguł, zasad, konkursów czy jawności, będzie mianował sobie rady nadzorcze i zarządy” - mówiła posłanka PO.

Zwróciła również uwagę, że nowelizacja nie wprowadza zasad odwoływania członków władz mediów. Jej zdaniem nowe przepisy nie są też zgodne z prawem Unii Europejskiej.

To nie jest ustawa zgodna z prawem UE (…) wszystkie możliwe instytucje europejskie się odezwały i prosiły o zaprzestanie jej procedowania. My tego nie zrobimy, bo wiemy, że nie słuchacie tego typu głosów. Pod osłoną tej nocy likwidujecie media publiczne i wprowadzacie media państwowe, a prawdę powiedziawszy partyjne

— mówiła posłanka, składając wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

W podobnym tonie wypowiadali się posłowie Nowoczesnej. Grzegorz Furgo nazwał proponowaną przez PiS nowelizację „kadrową ustawką, mającą dać pracę sprawdzonym towarzyszom”.

Obiecywano nam przecież drugie BBC. Okazało się jednak, że do Sejmu wpłynął projekt, który nie importuje do Polski wzorców BBC, ale importuje putinowskie wzorce z „Russia Today”. To ustawa o zatrudnianiu kolegów w spółkach mediów publicznych

— podkreślił.

Posła Furgę niepokoiły szczególnie przepisy likwidujące otwarte i jawne konkursy, za pomocą których dotąd wyłaniano władze mediów publicznych.

Przyszły prezes nie musi mieć prawie żadnych kompetencji, prócz oczywiście przychylności ministra. Likwiduje się wszelkie zapisy mówiące o jego kompetencjach w zakresie zarządzania, czy znajomości radiofonii i telewizji

— podkreślił Furgo, wnioskując o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Z kolei jego partyjny kolega Michał Stasiński, zwrócił się do posłów Platformy Obywatelskiej, których poprosił o skromność w kwestii wypowiadania się nt. mediów publicznych.

Media publiczne w obecnym kształcie to skutek waszego wieloletniego zaniechania, lenistwa, braku charakteru, inicjatywy i odwagi politycznej. Zostawiliście media publiczne na łup PiS-owi

— ocenił.

Krzysztof Mieszkowski (Nowoczesna) pytał PiS i premier Beatę Szydło, czy nie boją się, że za chwilę wejdziemy prostą drogą do dyktatury.

Czy nie boicie się, że za chwilę będziecie chodzić kanałami, telewizyjnymi?

— zapytał Mieszkowski.

« poprzednia strona
123
następna strona »

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych