Burza nad przyszłorocznym budżetem! Petru atakuje: "PiS, że nie ma pomysłu na Polskę i nie umie liczyć!"

fot. PAP/Radek Pietruszka
fot. PAP/Radek Pietruszka

Zgłoszenie poprawek do projektu zapowiedziało PSL. Władysław Kosiniak-Kamysz mówił podczas debaty, że dla PSL ważne są finanse publiczne, ale najważniejsze finanse polskich rodzin.

Ocenił, że PiS kontynuuje politykę rodzinną poprzedniego rządu i jest to dobry kierunek. Wskazał m.in. na program dofinansowania przedszkoli, budowę żłobków czy program dla seniorów, a na ten cel - jak podkreślił - były zarezerwowane pieniądze w budżecie przygotowanym przez poprzedni rząd.

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza Polacy zaufali i uwierzyli PiS w obiecane 500 zł na dziecko, w obniżenie wieku emerytalnego, w podniesienie kwoty wolnej od podatku. „A w budżecie na ten cel nie ma pieniędzy” - zaznaczył.

Wtórował mu przewodniczący klubu Kukiz‘15 Paweł Kukiz. Według niego rząd chce kontynuować zadłużanie obecnych i przyszłych pokoleń Polaków.

Dziś każde dziecko rodzi się z długiem 82 tys. zł. Tymczasem przedstawiacie budżet z rekordowym (…) deficytem 55 miliardów

— mówił, zwracając się do przedstawicieli rządu.

Założenia w projekcie określił jako „skrajnie niegospodarne i rozrzutne”.

Stanisław Tyszka (Kukiz‘15) poinformował, że jego klub jest za odrzuceniem projektu.

Także lider Nowoczesnej Ryszard Petru wniósł o odrzucenie proponowanego przez rząd budżetu w pierwszym czytaniu. Zwracając się do PiS, mówił, że rządzących nie stać na wyższą kwotę wolną od podatku zapowiadaną w kampanii wyborczej oraz na całoroczny program 500+. Zarzucił PiS, że nie ma pomysłu na Polskę i nie umie liczyć. Petru przekonywał ponadto, że w okresie wzrostu gospodarczego budżet powinien być zbilansowany. Zapowiedział, że Nowoczesna zgłosi taki projekt, który proponuje zbilansowany budżet w cyklu koniunkturalnym.

Projekt ustawy przyszłorocznego budżetu zakłada, że deficyt budżetowy nie przekroczy 54,7 mld zł; wzrost PKB wyniesie 3,8 proc.; średnioroczna inflacja - 1,7 proc.; a deficyt sektora finansów publicznych spadnie do 2,8 proc. PKB. Szef resortu finansów zapewnił, że zaplanowany wzrost PKB nie jest zagrożony, należy też oczekiwać dalszego spadku bezrobocia.

PAP/JKUB


W zestawie taniej! Polecamy „wSklepiku.pl”: Pakiet Obudź się Polsko 2012. W kolekcji: „Oburzeni” oraz „Strachy i Lachy. Przemiany polskiej pamięci 1982-2012”.

« poprzednia strona
12

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych