Klub PiS przekonywał w Sejmie, że projekt budżetu na 2016 r. jest kompromisem między celami ekipy rządzącej a tym, co pozostawili poprzednicy. Kluby PO, PSL, Kukiz‘15 i Nowoczesna odniosły się do niego krytycznie, dowodząc, że oznacza zadłużenie państwa.
Podczas sejmowej debaty nad projektem ustawy budżetowej na 2016 r. premier Beata Szydło podkreślała, że rząd będzie prowadził inną politykę gospodarczą niż poprzednicy, będzie wspierał polskie rodziny, a nie zagraniczne korporacje. Doprowadzimy do tego, by Polska się szybko rozwijała, polskie rodziny czuły się bezpiecznie, a polski przemysł konkurował na światowych rynkach - powiedziała szefowa rządu. Jak mówiła, projekt budżetu na 2016 r. to „pierwszy krok w tę stronę”.
Również minister finansów Paweł Szałamacha podkreślił, że projekt ten nie tylko gwarantuje realizację najbardziej ambitnego od lat programu wsparcia rodzin, ale jest też bezpieczny dla finansów państwa.
Jerzy Żyżyński (PiS) mówił podczas debaty, że każdy budżet roku wyborów jest kompromisem między celami ekipy rządzącej a tym, co pozostawili poprzednicy, dlatego z konieczności jest on bardzo konserwatywny.
Państwo nie tworzy budżetu dla siebie, ale tworzy, by finansować instytucje dostarczające dobra publiczne społeczeństwu
— powiedział.
Jego zdaniem obecnie najważniejszym zadaniem jest naprawa systemu podatkowego w Polsce, bo obecnie straty w dochodach podatkowych wynoszą nawet 60 mld zł.
Złożenie wniosku o odrzucenie projektu budżetu na 2016 r. w pierwszym czytaniu zapowiedziała Platforma Obywatelska.
Minister finansów PiS miał szansę stać się beneficjentem odpowiedzialnej, konsekwentnej polityki finansowej PO. Niestety działania odpowiedzialne pan minister zamienił na (…) rozpaczliwe i odczuje te swoje działania już w czerwcu 2016 roku, kiedy będzie konstruował budżet na 2017 rok
— mówiła Izabela Leszczyna (PO).
Podobne argumenty podnosił szef klubu PO Sławomir Neumann. Ocenił, że PiS zepsuło dobry i bezpieczny budżet na 2016 r., przygotowany przez rząd PO; przedstawiło nierealistyczny plan dochodów, który - jego zdaniem - położy się cieniem na finansach publicznych w kolejnych latach i z tych powodów jego partia nie może poprzeć projektu.
Czytaj dalej na następnej stronie ===>
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Klub PiS przekonywał w Sejmie, że projekt budżetu na 2016 r. jest kompromisem między celami ekipy rządzącej a tym, co pozostawili poprzednicy. Kluby PO, PSL, Kukiz‘15 i Nowoczesna odniosły się do niego krytycznie, dowodząc, że oznacza zadłużenie państwa.
Podczas sejmowej debaty nad projektem ustawy budżetowej na 2016 r. premier Beata Szydło podkreślała, że rząd będzie prowadził inną politykę gospodarczą niż poprzednicy, będzie wspierał polskie rodziny, a nie zagraniczne korporacje. Doprowadzimy do tego, by Polska się szybko rozwijała, polskie rodziny czuły się bezpiecznie, a polski przemysł konkurował na światowych rynkach - powiedziała szefowa rządu. Jak mówiła, projekt budżetu na 2016 r. to „pierwszy krok w tę stronę”.
Również minister finansów Paweł Szałamacha podkreślił, że projekt ten nie tylko gwarantuje realizację najbardziej ambitnego od lat programu wsparcia rodzin, ale jest też bezpieczny dla finansów państwa.
Jerzy Żyżyński (PiS) mówił podczas debaty, że każdy budżet roku wyborów jest kompromisem między celami ekipy rządzącej a tym, co pozostawili poprzednicy, dlatego z konieczności jest on bardzo konserwatywny.
Państwo nie tworzy budżetu dla siebie, ale tworzy, by finansować instytucje dostarczające dobra publiczne społeczeństwu
— powiedział.
Jego zdaniem obecnie najważniejszym zadaniem jest naprawa systemu podatkowego w Polsce, bo obecnie straty w dochodach podatkowych wynoszą nawet 60 mld zł.
Złożenie wniosku o odrzucenie projektu budżetu na 2016 r. w pierwszym czytaniu zapowiedziała Platforma Obywatelska.
Minister finansów PiS miał szansę stać się beneficjentem odpowiedzialnej, konsekwentnej polityki finansowej PO. Niestety działania odpowiedzialne pan minister zamienił na (…) rozpaczliwe i odczuje te swoje działania już w czerwcu 2016 roku, kiedy będzie konstruował budżet na 2017 rok
— mówiła Izabela Leszczyna (PO).
Podobne argumenty podnosił szef klubu PO Sławomir Neumann. Ocenił, że PiS zepsuło dobry i bezpieczny budżet na 2016 r., przygotowany przez rząd PO; przedstawiło nierealistyczny plan dochodów, który - jego zdaniem - położy się cieniem na finansach publicznych w kolejnych latach i z tych powodów jego partia nie może poprzeć projektu.
Czytaj dalej na następnej stronie ===>
Strona 1 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/276546-burza-nad-przyszlorocznym-budzetem-petru-atakuje-pis-ze-nie-ma-pomyslu-na-polske-i-nie-umie-liczyc?strona=1
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.