"Autorytety" piorą mózgi na manifestacji KOD. Agnieszka Holland: "PiS umawiało się z wyborcami na coś zupełnie innego"

fot. wPolityce.pl/tvp info
fot. wPolityce.pl/tvp info

Wiec pod Sejmem postanowiły dyżurne autorytety Polski liberalnej.

Demokracja jest jak powietrze. Odbierają nam ją w tej chwili i za chwilę zaczniemy się dusić w tym smogu

— mobilizowała manifestantów Agnieszka Holland.

Podniesienie ręki na Konstytucję i na trybunał - ja nie mogę się z tym zgodzić

— mówiła Maja Komorowska.

Dzień jest dobry bo jesteśmy razem. Nie jest dobry z powodu, dla którego tutaj jesteśmy

— mówiła Holland.

. Nie myślałam szczerze mówiąc że przyjdzie nam zbierać się jeszcze raz by bronić podstawowych wartości naszej Ojczyzny: wolności i demokracji. Wybory są umową społeczną. I PiS który doszedł do władzy umawiał się z ludźmi na coś zupełnie innego. Oczywiście – jak się domyślacie nie głosowałam na PiS – i nie miałam specjalnych złudzeń co do ich intencji, wartości i sposobu traktowania tej części społeczeństwa, która nie jest z nimi. Ale nawet moją wyobraźnię przekroczyło to co robią

— stwierdziła.

Oszukali, Oszukali!

— zaczęła skandować wraz z tłumem.

Demokracja jest jak powietrze. Odbierają nam ją w tej chwili i za chwilę zaczniemy się dusić w tym smogu. Miejmy świadomość, że jednym czy dwoma czy trzema niedzielnymi zebraniami nie uda nam się zmienić polityki rządzącej w tej chwili partii. Dlatego musimy być bardzo wytrwali.

Będziemy, będziemy, będziemy

— rozległy się okrzyki.

Musimy wspierać również propozycję sejmową, nawet jeśli nie ze wszystkimi było nam zawsze po drodze. Bo musimy wspierać to co jest najważniejsze. Będzie to długi marsz boje się. Może nie? Dobra, to przygotujmy się na krótki marsz. Ale bądźmy też przygotowani na dłuższy. Oni liczą, ze się zniechęcimy wypalimy, stracimy nadzieję, zamkniemy się w domach.

— mówiła Holland.

Mamy siłę, mamy siłę, mamy siłę…

— deklarował tłum.

Nie zamykajmy się po naszej części ulicy. Rozmawiajmy z Polakami, którzy myślą i czują inaczej. To są takie proste hasła , do których musimy wracać : wolność i demokracja

— zakończyła reżyserka.

Obronimy demokrację!

— krzyczała publiczność.

Wcześniej głos zabrała też aktorka - Maja Komorowska:

Chcę powiedzieć, że nie potrafiłam inaczej, że poczułam że muszę być z wami wszystkimi razem. Nie jesteśmy sami. I myślę, że podniesienie ręki na Konstytucję i na trybunał - ja nie mogę się z tym zgodzić. Dlatego tu jestem. I życzę wielkiej cierpliwości i nadziei chciałam od siebie powiedzieć może, że każda agresja jest niedobra. I tak się cieszę, że tutaj nie ma tego języka. Bo jak zaczniemy tak mówić, to przegrywamy. I chodzenie pod jakiekolwiek domy – jestem temu przeciwna. W obliczu Świąt Bożego Narodzenia życzę, żebyśmy kiedyś nie byli tak bardzo podzieleni. Jak słyszę młodych ludzi z Nowoczesnej, dla których autorytetem jest pan Bartoszewski, Mazowiecki , Geremek…. Dziękuję, ze tu jesteśmy…

— powiedziała aktorka.

CZYTAJ TAKŻE: Co za zmiana! Teraz to „Wyborcza” zakłada komitety. „Nie możemy na szczucie reagować szczuciem”. I szczują ile wlezie…

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...