NASZ WYWIAD. Mariusz Kamiński: Nowe taśmy pokazują, że politycy i ministrowie Platformy zachowywali się jak lokaje i kelnerzy oligarchy. "Ci ludzie bardzo się dziś boją"

Fot. Julita Szewczyk
Fot. Julita Szewczyk

Politycy i ministrowie Platformy zachowywali się jak lokaje i kelnerzy oligarchy, którzy biegali i sprawdzali na jego życzenie, co jest możliwe, a co nie

mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Mariusz Kamiński.

wPolityce.pl: Jak ocenia pan ostatnią publikację nagrań, których głównym wątkiem jest kwestia prywatyzacji Ciechu?

CZYTAJ WIĘCEJ: Telewizja Republika ujawnia szokujące kulisy prywatyzacji spółki Ciech. Zobacz, jak wyglądały rozmowy Kulczyka z Sikorskim, Wawrzynowiczem i Kwiatkowskim. ZDJĘCIA I WIDEO!

Mariusz Kamiński, były szef CBA, wiceprezes PiS, kandydat tej partii w wyborach do Sejmu: Z nagrań wynika, że wokół prywatyzacji jednej z największych spółek Skarbu Państwa, jaką był Ciech, działo się coś bardzo, bardzo niedobrego. Być może doszło do złamania prawa - tą kwestią powinna zająć się prokuratura i jej rolą jest przeanalizowanie każdego słowa i każdego faktu, który został zarejestrowany. Z tych rozmów wynika, że „zielone światło” dla prywatyzacji Ciechu na warunkach Jana Kulczyka dał „kierownik”, czyli, jak możemy się domyślać, Donald Tusk.

Politycy i ministrowie Platformy zachowywali się jak lokaje i kelnerzy oligarchy, którzy latali i sprawdzali na jego życzenie, co jest możliwe. To kolejny skandal pokazujący, z jaką ekipą mamy do czynienia.

Mówi pan o tym, że mogło dojść do złamania prawa przy tej prywatyzacji. Który z wątków ma pan na myśli?

Przede wszystkim chodzi o wycenę. Wielu ekspertów ekonomicznych od początku sprawy twierdziło, ze cena, jaka została zapłacona Skarbowi Państwa przez Jana Kulczyka była zbyt niska. Potwierdza to późniejsza wycena, kilka miesięcy po prywatyzacji, gdy okazało się, że jest ona ponad dwa razy większa. Stało się coś bardzo, niedobrego, mówimy o setkach milionów złotych publicznych pieniędzy i ci ludzie dzisiaj się bardzo, bardzo boją.

Od samego początku było wiadomo, że te spotkania Kulczyka z czołowymi politykami Platformy - w tym trzy spotkania z Donaldem Tuskiem, do których przyznał się sam były premier - stoją w korelacji z odbywającą się w tle prywatyzacją. Było oczywiste, że te spotkania musiały dotyczyć prywatyzacji Ciechu.

Czy wyjaśnienie tej sprawy to również kwestia przyszłego rządu?

Panie redaktorze, to oczywiste - musimy to zrobić w imieniu Polaków. Dosyć już nierozliczonych afer! Każda afera będzie rozliczona od początku do końca.

Ciąg dalszy na następnej stronie.

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...