Kradzieży zakazujemy, no chyba, że złodziej już wsadził łapę do kieszeni ofiary - wtedy niech dokończy

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Sejm zniósł wreszcie kuriozalny przepis o bankowym tytule egzekucyjnym, czyli najbardziej dobitny dowód patologii III RP. Oto komercyjne banki mają w Rzeczpospolitej przywilej sądów powszechnych, same bowiem, wedle swego uznania i bez żadnej kontroli czy instancji odwoławczych, wymierzają ekonomicznie najsurowsze kary swym klientom. A sąd RP, jak bezwolny automat, jedynie przybija pieczęć i wysyła komornika sądowego, by chwycił za gardło i obdarł ze skóry nieszczęsnego klienta banku oraz zaniósł haracz bankierowi.

Ów haniebny, nigdzie na świecie niepraktykowany przepis, żyje sobie w najlepsze w III RP od 26 lat. I dopiero wiosną tego roku pewien sprawiedliwy sędzia z Konina złożył zapytanie czy to aby nie sprzeczne z Konstytucją? Wtedy Trybunał Konstytucyjny odpowiedział – owszem, sprzeczne. 25 września Sejm ustawą zmienił prawo bankowe w tym względzie, do wejścia jej w życie pozostał jedynie podpis Prezydenta. I oczywiście Prezydent powinien tę ustawę podpisać, bo jest bardzo potrzebna natychmiast. Ale w pierwszym dniu nowej kadencji Sejmu posłowie złożyć powinni projekt krótkiej poprawki. Oto artykuł 11 właśnie uchwalonego prawa stwierdza:

Jeżeli przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy wydano postanowienie w przedmiocie nadania klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu, dalsze postępowanie w sprawie o nadanie klauzuli wykonalności toczy się według przepisów dotychczasowych. Bankowy tytuł egzekucyjny, któremu nadano klauzulę wykonalności na podstawie przepisów dotychczasowych, zachowuje moc tytułu wykonawczego także po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy.

Innymi słowy – jako Rzeczpospolita od tej pory surowo i pryncypialnie zakazujemy bankierom bezprawnego, niemoralnego, niekonstytucyjnego łupienia i rabowania Polaków, jednakże z wyjątkiem sytuacji, kiedy owo łupienie i ów rabunek już się rozpoczęły. Wtedy przeszkadzać nie będziemy, niech łupieżca i rabujący spokojnie dokończą dzieła, a łupiony i rabowany musi radzić sobie sam oraz zrozumieć, że miał pecha.

Oczywiście ten kuriozalny artykuł 11 (połowa paragrafu 22) wepchnęli do ustawy bankowi lobbyści, jak widać znacznie skuteczniejsi niż partacze od frazy „i czasopisma”. Dzięki temu artykulikowi bankierzy zyskają górę - moralnie i konstytucyjnie nienależnych im - pieniędzy, rzucili się więc do masowego wystawiania bankowych tytułów egzekucyjnych, by zdążyć ze żniwami.

12
następna strona »

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych