Po skandalicznym wystąpieniu Ewy Kopacz, prezes PiS Jarosław Kaczyński ponownie zabrał głos - w trybie sprostowania:

Nie będę odpowiadał na insynuacje nt. wyprowadzania Polski  z UE. Tego rodzaju retoryka, tego rodzaju modus opreandi jest stosowana od wielu lat i nie przynosi już efektów. Widzę, że Pani jest do niego przywiązana. Ale w tym wystąpieniu był element bardzo nieładny, a bardzo często spotykany w wystąpieniach pani partii - atakujący osobę nieżyjącą, śp. prezesa Lecha Kaczyńskiego.

— mówił Kaczyński.

Wynikałoby z tej wypowiedzi, która pani była łaskawa przedstawić, że Polska była w stanie przeciwstawić się Traktatowi Lizbońskiemu. Tzn., że byliśmy na tyle silni ,że mogliśmy wziąć na siebie przeciwstawienie się całej elicie europejskiej - mówił prezes PIS.

CZYTAJWNIEŻ: Kopacz na sejmowej debacie o imigrantach: Nie straszcie Polaków! „Jeśli odwracamy się od tych, którzy potrzebują pomocy, to moralnie i mentalnie wypisujemy się z UE!”

— tłumaczył. I kontynuował:

To jest jedna rzecz. A druga sprawa była następująca. Lech Kaczyński, prowadząc te rokowania wiedział, że zbliżają się wybory. I wiedział, że w konfrontacji z Unią Europejską te wybory wygrają formacje proeuropejskie i zgodzą się dokładnie  na wszystko. I to wszystko, co uzyskał, a uzyskał bardzo wiele - zostanie odrzucone. Z 13-tu punktów ,które zostały postawione uzyskał praktycznie wszystkie, poza tym taktycznym zostały zrealizowane. Takie były wówczas realne możliwości Polski i one zostały wyczerpane

— podkreślił.

A jeżeli chodzi o ratyfikację - ten sam mechanizm. Jeżeliby doszło do konfrontacji z unią europejską - przyszły prezydent wszystko, by ratyfikował.

— dodał. Na koniec stwierdził:

To są zarzuty całkowicie oderwane od rzeczywistości. Ja właśnie otrzymałem informację, o tym, że w Grecji przechwycono transport broni, prawdopodobnie z Państwa Islamskiego. A co do polskiej granicy -to dziesiątki tirów przekraczają nasze granice i nie są w ogóle kontrolowane.

Jego słowa zostały przyjęte brawami.

CZYTAJ TEŻ: Jarosław Kaczyński w Sejmie: „Czy rząd ma prawo pod obcym naciskiem i bez woli narodu podejmować decyzje, które mogą mieć negatywny wpływ na nasze życie?” WIDEO I TREŚĆ PRZEMÓWIENIA

ansa