Media już zaczęły zamieniać życie Kingi Dudy w piekło. Dziewczyno, nie daj się!

 Fot.Facebook/Andrzej Duda
Fot.Facebook/Andrzej Duda

Zwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich, to wielkie wyzwanie dla „pierwszych dam”: Kingi i Agaty Dudy. Żona będzie musiała zmierzyć się z rolą pierwszej damy i porzucić krakowskie życie, pracę, rodzinę, przyjaciół. Kinga Duda zaś, choć prawdopodobnie zostanie pod okiem dziadków Krakowie, by  tam kontynuować naukę na UJ, będzie się musiała stawić czoła nie zawsze życzliwym mediom, które będą jej towarzyszyły na każdym kroku.

Tabloidy już okrzyknęły Kingę Dudę największą, obok ojca, zwyciężczynią tej kampanii wyborczej. Czy tak jest faktycznie? Od teraz Kinga będzie musiała znosić ciągłe towarzystwo paparazzich i tolerować niezasłużone ataki mediów. Przedsmak tego, co ją czeka miała już podczas kampanii wyborczej, gdy Tomasz Lis i Tomasz Karolak urządzili jej seans nienawiści w programie „Tomasz Lis na żywo”, opierając się na wpisie z fałszywego profilu Kingi Dudy w mediach społecznościowych.

Lis - by uderzyć w Andrzeja Dudę - cytował fałszywe konto jego córki Kingi! Czy okładka „wSieci” poświęcona pluszakowi tej władzy nie oddała istoty rzeczy?

Pierwsza córka musiała znieść także rechot nieprzyjaznych portali, gdy do sieci wypłynęło nagranie ze studenckiego kabaretu, na którym śpiewa i tańczy w blond peruce z różowym boa na szyi. Dziennikarka „Faktu” komentowała:

Córka konserwatywnego kandydata, w dość skromnym stroju śpiewa i tańczy na scenie podczas szkolnego przedstawienia. Nie możecie tego przegapić!

Z relacji sztabowców wynika, że dla Kingi, która pierwszy raz zetknęła się z tak silną falą niechęci, były to niezwykle przykre doświadczenia. Po wyborczym wieczorze popularne portale donosiły zaś o „poważnej gafie” córki Andrzeja Dudy. Miał nią być plaster na nodze, świadczący o zacięciu się przez Kingę przy goleniu.

Atakowano już teścia Andrzeja Dudy, atakowano jego córkę, że ośmieliła się wystąpić – z resztą znakomicie – w jakimś kabarecie szkolnym, była już afera śmieciowa, które to żona rzekomo wystawia… Dzisiaj atakuje się jego mamusię. Została jeszcze tchórzofretka. Andrzej Duda ma tchórzofretkę, więc czekam, kiedy zostanie również zaatakowana

— żartował w radiu Joachim Brudziński.

O tym, jak bardzo potrafią uprzykrzyć życie kolorowe gazety, doskonale wie Marta Kaczyńska. U córki ś.p. Lecha i Marii Kaczyńskich do dziś pod oknami koczują paparazzi. Gdy tylko pojawi się ona na mieście w towarzystwie mężczyzny, choćby był to przypadkowo spotkany mąż koleżanki, zaraz w gazetach pojawia się informacja o tym, że planuje ślub lub, że ma romans. Gazety piszą o jej rzekomym wielkim majątku (głównie nieprawdę), komentują stroje, śledzą relacje małżeńskie, nie dając chwili wytchnienia, niszczą życie. Także i ją zaatakowano w kampanii, by uderzyć w Andrzeja Dudę.

Powody ostatniego ataku na moją osobę zostały klarownie wyjaśnione przez dziennikarkę jednego z pism, która w filmiku zamieszczonym w Internecie tłumaczy, że Marta Kaczyńska – córka autorytetu, może zaszkodzić w kampanii Andrzeja Dudy. Nie ma haków na Jarosława Kaczyńskiego, nie ma haków na Dudę, więc oczernia się Martę Kaczyńską, a w konsekwencji pamięć o Lechu Kaczyńskim i opinię o Jarosławie Kaczyńskim

— tłumaczyła mi Marta Kaczyńska.

Wydaje się, że po kampanii dziennikarze kolorowych gazet rozbiją pod domem Kingi Dudy namioty. Już teraz donoszą ze znakiem zapytania, że chłopak Kingi Dudy zamieszkał w mieszkaniu jej rodziców.

Prezydent elekt szuka mieszkania w Warszawie, a tymczasem jego własne jest już… zajęte! Lokal zajmuje bowiem młody mężczyzna, który rumieni się na pytanie, czy jest chłopakiem córki Andrzeja Dudy

– informuje „Super Express”.

A to wszystko dopiero początek.

Poziom medialnych ataków na Kingę Dudę będzie zależał od ewentualnych niewygodnych dla establishmentu działań Andrzeja. Wiem, że zarówno Agata, jak i Kinga to dziewczyny z charakterem. Nie dadzą się zniszczyć

— uważa Marta Kaczyńska.

Do dziennikarzy mam jednak prośbę, by powstrzymali się od pokusy zamienienia życia tej młodej dziewczyny w piekło. Pamiętajcie, że to człowiek z krwi i kości. W dodatku ledwie dwudziestoletni i łatwo mu zniszczyć życie. A do Kingi mam cztery słowa: Nie daj się dziewczyno!

Polecam w najnowszym tygodniku wSieci tekst „Dzieczyny z charaktrem”.


„Moi Rodzice” to najbardziej wyczekiwana książka ostatnich lat. O Lechu i Marii Kaczyńskich w rozmowie z Dorotą Łosiewicz opowiada ich córka Marta Kaczyńska: „Moi Rodzice” Książka do nabycia wSklepiku.pl. Polecamy

Autor

Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie
W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...