Wątpliwości rozwiane! Platforma musi przestać się podszywać pod katolików. Kościół nie akceptuje in vitro

Fot. PAP/R.Pietruszka
Fot. PAP/R.Pietruszka

Katolik nie może głosować za in vitro. Jeśli to zrobi, sam wyklucza się z Kościoła, którego nauczania, chroniącego życie ludzkie, nie akceptuje. Stanowisko Konferencji Episkopatu Polski rozwiewa wszelkie wątpliwości. Bronisław Komorowski nie może więc dłużej mamić obywateli swoim domniemanym katolicyzmem i twierdzeniami, że skoro jest „za życiem”, to i „za in vitro”. Teraz dopiero posypią się gromy od lewaków.

Metoda in vitro jest nie do pogodzenia z nauczaniem Kościoła. Nie ma możliwości żadnego kompromisu na płaszczyźnie moralnej, jeśli chodzi o tę kwestię. Każdy katolik, który jest zaangażowany w życie społeczne, polityczne, musi uwzględniać tę bezwzględną ocenę tej metody. (…) Rządowy projekt ustawy o in vitro jest z punktu widzenia nauki Kościoła nie do przyjęcia

— powiedział bp Artur Miziński, przedstawiciel Episkopatu Polski, tłumacząc że rządowy projekt sprzeciwia się uniwersalnym wartościom, godzi on w godność osoby ludzkiej, w prawa dziecka, w prawo do środowiska naturalnego, do poczęcia, wzrastania, rodziców.

CZYTAJ TAKŻE: Episkopat mówi „nie” rządowemu projektowi ustawy o in vitro! Zarodek ludzki nie może być traktowany na równi z grupą komórek lub tkanką!

Lewica – ta oficjalna i ta przyczajona (w postaci Platformy Obywatelskiej) wytacza już najcięższe działa przeciw Kościołowi. Tylko czekać aż odpali kolejną antyklerykalną nagonkę. Póki co wysyła do ataku Jana Hartmanam który namawia posłów do zmiany Kościoła na bardziej otwarty.

To wszystko jest jakiś średniowieczny folklor. (…) Kościół bezprawnie wywiera nacisk na państwo polskie umożliwiając uregulowanie in vitro. Niech ci posłowie zobaczą jaki mają Kościół i jak są prawdziwymi chrześcijanami niech sobie wybiorą inny kościół chrześcijański. Jest ich bardzo wiele. Kościół, który nie będzie ich w ten sposób molestował

— pieklił się Hartman na antenie TVN24, twierdząc że państwo nie może ulegać „wpływom żadnej religii ani Stolicy Apostolskiej”.

Jest to zabronione przez prawo. Państwo musi pokazać, że w stanowieniu prawa nie ulega żadnej presji zewnętrznej, ideologicznej

— mówił. Przykro słuchać filozofa o tak osłabionej formie poznawczej, niezdolnej do prostego wnioskowania. Skoro oparcie prawa na uniwersalnych wartościach, które są fundamentem naszej cywilizacji jest wykroczeniem przeciwko neutralności światopoglądowej, to jak nazwać te nachalne naciski lewackich lobbystów, którzy siłą narzucają obywatelom lewicowe rozwiązania społeczno-polityczne?

Czcze dysputy o neutralności światopoglądowej i tolerancji będą coraz gorętsze. Fałszywe definicje tolerancji, równości i neutralności staną się jeszcze bardziej bałamutne. Trudno mówić o neutralności, jeśli narzucany jest światopogląd ateistyczny. Oczywisty jest fakt, że każda postawa opiera się na jakiejś moralności. Każdy ludzki wybór – czynienia lub nieczynienia - zawsze jest nacechowany moralnie. Ludzkie działanie może być dobre lub złe – jest moralne. Osoby należące do Kościoła przyjmują jego wartości, jego nauczanie, w świetle których realizują własne działania i powinności. Jeśli komuś te zasady nie odpowiadają, niech z Kościoła odejdzie. Podszywanie się pod wspólnotę Kościoła i działanie sprzeczne z jego nauczaniem jest fałszem, kpiną i kłamstwem. W przypadku przyjmowania sakramentów, wręcz świętokradztwem i profanacją.

CZYTAJ TAKŻE: Koniec z udawaniem katolicyzmu. Czas na decyzje. Czy Komorowski potrafi stanąć po stronie prawdy?

W swojej zapiekłej antyklerykalnej wypowiedzi Jan Hartman zdradza kilka zaawansowanych planów lewicy.

nie chodzi o neutralność światopoglądową, a o narzucenie lewackiej, ateistycznej optyki, która sprzyja przeformatowaniu narodu w łatwą do sterowania grupę społeczną;

poglądy katolików mają zostać całkowicie usunięte z przestrzeni publicznej, o co zadba „konwencja antyprzemocowa”, gdy tylko zostanie ratyfikowana przez Bronisława Komorowskiego. Zapisano w niej przecież, że wszelkie stereotypy wynikające z tradycji i religii mają zostać wykorzenione;

— atak na Kościół będzie coraz silniejszy, a wszelkiej maści ruchy parachrześcijańskie promowane. Mamy już choćby Zjednoczony Kościół Chrześcijański, założony w Polsce przez lidera ruchów gejowskich Szymona Niemca, który ogłosił się biskupem i w tęczowej stule „wyświęca” nowych kapłanów.

Wielki Tydzień to dobry czas na refleksję kto jest kim i jakie stoją za nim cele.


Gender - groźna kulturowa inwazja!

Polecamy wSklepiku.pl książkę naszej publicystki Marzeny Nykiel „Pułapka Gender. Karły kontra orły. Wojna cywilizacji”.


Studio TV