Karolina Elbanowska: Rząd Ewy Kopacz pokazał dzisiaj drzwi wszystkim rodzicom. "Prezydent Komorowski nawet nie chciał się z nami spotkać..." NASZ WYWIAD

PAP/Jacek Turczyk
PAP/Jacek Turczyk

wPolityce.pl: Rozmawiamy dosłownie kilka minut po tym, jak koalicja głosami Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego po raz kolejny odrzuciła obywatelski projekt ws. sześciolatków. Ma pani jeszcze siłę walczyć o tę sprawę?

Karolina Elbanowska: Mam tylko apel do wszystkich rodziców: gorąco apeluję do tych, którzy mają dzieci z rocznika 2009 - odraczajcie swoje sześciolatki! To często walka z wiatrakami, ale warto ją podjąć. W poradniach będą naciski polityczne, spotkacie się z problemami, ale nie poddawajcie się. Nie wysyłajcie swoich sześcioletnich dzieci na nierówną walkę z siedmiolatkami. Nie wysyłajcie swoich dzieci do pierwszej klasy w momencie kiedy w klasach pierwszych będzie dwa razy więcej dzieci niż zwykle. Wasze dzieci nie tylko będą musiały nadganiać dzieci ze starszego rocznika, ale będą też miały trudniejszą sytuację, jeśli chodzi o dostanie do szkół, na studia. To może być zmarnowany rocznik.

Odraczajcie swoje pięcioletnie dzieci do końca roku - walczcie o nie. Nikt wam nie pomoże, jesteście pozostawieni jako rodzice i jako obywatele sami sobie. Rząd w tej chwili - mimo obietnic pani premier, że będzie wychodziła do zwykłych ludzi - pokazał nam dzisiaj drzwi.

Na stronie rzecznikrodzicow.pl codziennie aktualizujemy informacje odnośnie odraczania, prostujemy przekłamania, wyjaśniamy procedury i mówimy o prawach, jakie przysługują rodzicom. Na pewno będziecie słyszeli w swoich samorządach różne manipulacje i sprzeczne informacje - zajrzyjcie do naszego poradnika. Oprócz tego codziennie dyżurują nasi eksperci, którzy mogą pomóc. I to jedyne, co chcę powiedzieć, bo wszystko inne będzie uznane za politykę, a rodzice i tak mają swój rozum i widzą, co się dzieje i będą wyciągnąć wnioski.

Od polityki nie uciekniemy, bo rozmawiamy w Sejmie i to politycy wyrzucili do kosza Wasze podpisy.

Tak. Proszę zwrócić uwagę, Adam Jarubas, kandydat PSL na prezydenta, mówił, że posłał do szkoły siedmiolatka, bo miał wybór, który my - jako rodzice - wywalczyliśmy. A jego klub zagłosował dziś za tym, byśmy my tego wyboru nie mieli. Myślę, że to jasny sygnał do rodziców. Pan prezydent Komorowski nie chciał się z nami spotkać, nie znalazł dla nas czasu - nawet nikt z jego sztabu nie wyraził chęci organizowania spotkania. Prosiliśmy, ale nic z tego nie wyszło.

Nie muszę więcej niż mówić, bo to by było niepotrzebne, ale każdy ma swój rozum i potrafi wyciągać wnioski.

Przed chwilą podeszła do pani Joanna Mucha z Platformy. Próbowała pocieszać? Przepraszać?

A co mi po miłych słowach pani Muchy? Przed chwilą odrzuciła wniosek 300 tys. osób. Nie chcieliśmy wyrzucać do kosza reformy, nie prosiliśmy o pieniądze, chcieliśmy tylko wolnego wyboru. A ona po tym, jak pokazano nam drzwi, przychodzi do mnie z miłym słowem… Nic to nie daje.

CZYTAJ TAKŻE: Elbanowska do Kopacz: „Proszę uszanować nas, matki”. Koalicja nie uszanowała. Inicjatywa rodziców, znów, wyrzucona do kosza

Rozmawiał Marcin Fijołek


Zachęcamy do kupna aktualnego numeru tygodnika „wSieci”! Teraz z nowym stałym dodatkiem ekonomicznym „wGospodarce”.

Tygodnik dostępny również w wersji elektronicznej!

Szczegóły na: http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...