Źle się stało, że jak spotykają się przywódcy Europy to nas tam nie ma. Nie wiem dlaczego nasze władze nie podejmowały kroków, żeby tam się utrzymać. Na początku uczestniczyliśmy w tych rozmowach. To nasz sąsiad i to sfera naszych interesów. Musimy tego pilnować

— mówi Andrzej Duda, europoseł Prawa i Sprawiedliwości i kandydat na prezydenta RP, komentując sytuację na wschodzie Ukrainy i krytykę z jaką spotkały się jego słowa na temat ewentualnego wsparcia Ukrainy w konflikcie z Rosją.

CZYTAJ TEŻ:

Być może jakby Polska była w tym gronie, gdyby rząd PO-PSL się nie dał wypchnąć, to może moglibyśmy lobbować za naciskiem na Rosję. Jak separatyści rosną w siłę i oficjalnie pojawiają się tam rosyjscy żołnierze to znaczy, że Rosja to wspiera. Ona daje sprzęt. Skąd by separatyści wzięli sprzęt i broń? To kwestia nacisku i sankcji. Te, które są nie okazują się zbyt skuteczne

— dodawał Duda.

Tam trzeba zakończyć konflikt zbrojny. Co z tego, że damy pieniądze jak kraj jest ciągle niszczony? Trzeba skończyć konflikt. Dobrze, że Europa się włącza, ale Polska też tam powinna być. Mamy negatywne doświadczenia co do negocjacji, gdzie nas nie było. Pamiętamy Jałtę

— mówił kandydat na prezydenta RP, komentując pożyczkę 100 milionów euro, którą premier Ewa Kopacz zaoferowała Ukrainie.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości nie ma też wątpliwości, kto powinien pomóc mającym kredyty we frankach szwajcarskich, po tym, jak ta waluta została uwolniona, co spowodowało ogromny wzrost zadłużenia tzw. „frankowiczów”.

Banki. One powinny rozwiązać problem, bo one go stworzyły. Ludzie nie muszą być specjalistami. Były im sprzedawane kredyty przez specjalistów. Opowiadano im różne rzeczy, które nie były prawdą

— uważa Andrzej Duda.

Jego zdaniem rząd powinien naciskać na banki, by teraz wyciągnęły pomocną dłoń do zadłużonych we frankach.

Umowy też powinny rozkładać ryzyko. Teraz ryzyko jest tylko na kredytobiorcy. To powinno się skończyć. Powinna być jeszcze taka zmiana, że jak zabezpieczeniem kredytu jest nieruchomość to powinno być to zabezpieczenie pełna. Skoro bank, który przyjął nieruchomość za zabezpieczenie chce egzekwować, to jak przejmie nieruchomość to kredyt jest spłacony. Tak powinno być. Nie może być tak, że jak kurs wzrasta, jest egzekucja to okazuje się, że olbrzymia część kredytu zostaje, bo bankowi nie udało się sprzedać nieruchomości za dobrą cenę

— podkreśla kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta.

Premier Kopacz sama podpaliła lont sprawą z kopalniami

— ocenił z kolei Duda protesty i ich zapowiedzi, kolejnych branż pracowniczych.

Sytuacja w Polsce jest trudna. Mamy za niskie wynagrodzenia

— dodawał.

To tragiczna sytuacja. Wyciąganie ręki ze strony rządu jest potrzebne

— mówił Duda między innymi o żądaniach rolników.

kim, radiokrakow.pl