Po godz. 17 -tej, w obecności Ewy Kopacz, podpisano porozumienie między protestującymi górnikami a przedstawicielem rządu.

Publikujemy skan dokumentu podpisanego przez strony:

Porozumienie zakłada m.in. powstanie tzw. Nowej Kompanii Węglowej. Podpisały je strona rządowa i górnicze związki zawodowe.

Zgodnie z porozumieniem, nie dojdzie do planowanej likwidacji kopalń Kompanii Węglowej, zamiast tego będą restrukturyzowane, niektóre uprzednio podzielone. Część z nich ma przejść, jak powiedział szef śląsko-dąbrowskiej „S” Dominik Kolorz, „głęboki proces naprawczy” w Spółce Restrukturyzacji Kopalń (SRK), by potem trafić do inwestorów.

Po wielu bojach najważniejsze jest to, że uratowaliśmy kopalnie i miejsca pracy. Zdajemy sobie sprawę, że przed nami dużo pracy. (…) Porozumienie jest dobre dla wszystkich. To trudne porozumienie, będziemy mieli dużo trudnych spraw do realizacji, ale jestem przekonany, że nigdy nie spotkamy się na tej sali w kontekście wydarzeń, jakie ostatnio działy się na Śląsku. Obyśmy zawsze problemy Śląska mogli rozwiązywać w formie dialogu społecznego, a nie przez oświadczenia telewizyjne (…) Tylko dialog kończy się dobrze dla wszystkich

— powiedział szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz.

Premier Ewa Kopacz powiedziała:

Chciałabym Wam podziękować za te rozmowy (..) i to, co się za chwilę wydarzy, za zdrowy kompromis, dla dobrej przyszłości polskiego górnictwa

Dominik Kolorz zwrócił się do górników i wszystkich osób, które wspierały ich w walce o miejsca pracy.

Bardzo dziękujemy tym wszystkim załogom, wszystkim ludziom, którzy walczyli o Śląsk i kopalnie. Dzięki wam pokazaliśmy, że można powalczyć. Jest to porozumienie! Dziękuję społeczności lokalnej, która była razem z górnikami. Obyśmy nigdy nie musieli takich protestów robić, ale jeśli będzie trzeba, to cóż… Chciałbym wam powiedzieć, że spokojnie możecie wracać co do swoich domów i swoich firm

Po tych słowach pełnomocnik rządu ds. górnictwa Wojciech Kowalczyk i Dominik Kolorz przystąpili do podpisania porozumienia.

Fot. wPolityce.pl/TVN24
Fot. wPolityce.pl/TVN24

Po złożeniu podpisów premier Ewa Kopacz i przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz wygłosili krótkie oświadczenia.

Podpisanie porozumienia było możliwe tylko dlatego, że od początku jedna i druga strona wierzyła, że wszystko, co znajdzie się w tym porozumieniu będzie dotyczyło ochrony miejsc pracy i przyszłości pracy. Dzięki determinacji obu stron możemy oznajmić ponad 47 tys. górnikom, którzy byli zatrudnieni w Kopalni Węglowej, że ten czas się skończył i część z nich będzie mogła dziś oglądać skoki narciarskie, jeśli jeszcze trwają (…) Wszystkie regiony otrzymały bardzo czytelny sygnał. Słowa Ewy Kopacz, premiera polskiego rządu, że chce opierać bezpieczeństwo energetyczne na polskim węglu, mają swój ciężar dzięki temu, że polski rząd ma instrument do tego, by realizować dobry program do polskiego górnictwa. (..) To program, który zabezpieczy polskich górników przed niestabilnością. Oni chcą pracować, nie mogą być co 2-3 miesiące narażeni na taką sytuację, że członek zarządu mówi mu, że nie będzie wypłaty. Górnictwo na zdrowych zasadach sprawi, że w polskich domach będzie przeświadczenie, że polska energetyka również jest stabilna. Chcę podziękować stronie związkowej. To trudne porozumienie, to dopiero początek. Wierzę, że instrument, który pozwoli nam to realizować naprawdę został uchwalony w piątek w Sejmie. (…) Uchroniliśmy wszystkich tych, którzy pracowali w KW przed straszną rzeczą. To bardzo odpowiedzialna postawa. Dzisiaj chce podziękować wszystkim i przekazać tę informację wszystkim polskim górnikom

— powiedziała Ewa Kopacz.

Reprezentant związkowców, Dominik Kolorz stwierdził natomiast:

Zacznę od podziękowań dla górników i ich rodzin, od podziękowań dla mieszkańców śląska. Za to, ze byliście razem. Po dzisiejszym dniu można powiedzieć,ze było warto. Porozumienie jest trudne, ale dobre. Doprowadziliśmy do tego, że program górnictwa nie zakłada likwidacji jego części (…) Najważniejsze jest to, że utrzymaliśmy miejsca pracy, że utrzymaliśmy przy życiu wszystkie kopalnie, które miały być skazane na szybką likwidację. Teraz to w rękach ludzi, związków i spółek, jak te kopalnie będą funkcjonowały. Dziękuję stronie rządowej za te 2 dni rozmów. Można tylko żałować, że to nie stało się wcześniej. Można żałować, że musieliśmy rozmawiać pod pręgierzem strajków. Mam nadzieje, że wszystkie następne rozmowy będą toczyć się w lepszej atmosferze. Mam nadzieje, że na Śląsku nie będziemy przeżywać takich dramatów jak w ostatnich dniach. To porozumienie musi być przez nas monitorowane. Jestem przeświadczony, że ono wejdzie w życie i będzie dobrze funkcjonować. Wierzę, ze program KW jest bardzo przyzwoity, ale przed nami pozostała część sektora, bo mamy trudną sytuację pod każdym względem , również społecznym.

Jak mówił:

(…) Najistotniejsze jest to, że doszło do połączenia kapitałowego z energetyką – tego chcieliśmy praktycznie od dekady. (…) W tej chwili ten biznes jest biznesem, który zabezpieczy interesy polskie i będzie skutkował zabezpieczeniem interesów pracowników i mieszkańców Śląska. Wierzę, że program dla Śląska, który będziemy wspólnie konsultować będzie programem dobrym. (…) Być może ludzie z innych województw naszego kraju będą nas przyjeżdżać. Mam nadzieję, że po tych porozumieniach Śląsk nie umrze, a to nam groziło

— powiedział szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.

Ewa Kopacz podkreśliła, że to dopiero wstępne ustalenia,  a na konkrety będziemy jeszcze musieli poczekać.

Na początku marca będziemy rozmawiać o konkretach. (..) Chcę, by tu na Śląsku biło serce polskiego przemysłu. Chcę, żeby było tu centrum przemysłowe. Gwarantem tego porozumienia, w którym po raz pierwszy nie licytowaliśmy się o to,  do której kompanii prześlemy pieniądze, ale rozmawialiśmy o programie naprawy. (…) Wszyscy, jak tu jesteśmy, wiemy dokładnie, że polskie górnictwo musi być zdrowym przedsiębiorstwem, które będzie gwarantować miejsca pracy. Gwarantem tego porozumienia będą ci górnicy, którzy byli tam na dole i manifestowali swoje niezadowolenie

— powiedziała premier.

Fot. wPolityce.pl/TVN24
Fot. wPolityce.pl/TVN24

Podpisanie porozumienia skomentował na antenie TVN24 przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda.

Dziękuję wszystkim na Śląsku, że byli z górnikami i wykazali się solidarnością. Dzisiejsze porozumienie pokazało, że Śląsk i „Solidarność” dali lekcję pokory pani premier, że nic o nas bez nas. Mam nadzieję, że całe społeczeństwo dojdzie do wniosku, że tak właśnie trzeba funkcjonować. Wiemy doskonale, że dialog w naszym kraju nie funkcjonuje. Wiemy, że ustawy w Sejmie były przejmowane w skandaliczny sposób. (…) To porozumienie pozwala na to, że akcja górników protestujących na dole zostanie zawieszona. Utrzymaliśmy te miejsca praca. Najważniejsza jest jednak lekcja pokory, jaki rząd dostał od Śląska i Solidarności

— powiedział Duda.

Im trzeba wszystko z gardła wyszarpać, to jest dla nich lekcja pokory. (…) Kula śnieżna ruszyła

— podkreślił szef „Solidarności”.

Kopalnie nie zostaną zlikwidowane. Ci ludzie chcą tylko pracować i płacić podatki. Czy to w XXI wieku coś nadzwyczajnego? Oni chcą pracować. To wina rządzących, bo to oni powołują te miernoty w zarządach spółek

— zaznaczył Piotr Duda.

Od początku mówiliśmy, że jesteśmy za restrukturyzacją. Wtedy nie chciano nas słuchać, bo taki p. Tomczykiewicz obsadzał swoimi kolesiami spółki skarbu państwa. I do czego doprowadzili?

— pytał związkowiec.

Zawarcie porozumienia skomentowała kancelaria Prezydenta:

Prezydent Bronisław Komorowski z zadowoleniem przyjął informację o porozumieniu w sprawie górnictwa zawartym w Katowicach między rządem a związkami zawodowymi. Zawarcie porozumienia jest zgodne z wcześniejszymi apelami Prezydenta RP o dialog i kompromis korzystny dla przyszłości górnictwa

— informuje w komunikacie.

Tuż przed godziną 17 Kancelaria Prezesa Rady Ministrów ogłosiła na Twitterze, że w rozmowach z górniczymi związkowcami ogłoszono porozumienie. Szczegóły mają zostać przekazane na specjalnej konferencji prasowej.

Premier Ewa Kopacz przyjechała po południu do Katowic, by wziąć udział w podpisaniu porozumienia ze związkowcami w sprawie planu naprawczego dla Kompanii Węglowej.

Jak podała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, premier Ewa Kopacz zaakceptowała treść porozumienia wypracowanego przez stronę rządową i górnicze związki zawodowe.

Przed południem w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach po raz kolejny spotkał się zespół roboczy, w skład którego weszło trzech związkowych liderów i przedstawiciele rządu: pełnomocnik ds. restrukturyzacji górnictwa Wojciech Kowalczyk, wiceminister skarbu Rafał Baniak i wiceminister pracy Jacek Męcina.

Po południu rozpoczęła się sesja plenarna, z udziałem poszerzonego składu związkowców. Przed godz. 17 na obrady dojechała premier Kopacz, by uczestniczyć w podpisaniu porozumienia. Później odbędzie się konferencja z udziałem premier Kopacz, pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji górnictwa Wojciecha Kowalczyka oraz szefa śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominika Kolorza.

Związkowcy już przed południem sygnalizowali, że do porozumienia jest bardzo blisko.

Jestem w wyśmienitym nastroju. Mam nadzieję, że niedzielę górnicy spędzą w domu

— powiedział jeszcze przed rozpoczęciem plenarnych obrad szef Sierpnia 80 Bogusław Ziętek, który nie wszedł w skład zespołu roboczego, ale był w stałym kontakcie z jego członkami. Szanse na zakończenie protestu jeszcze w sobotę ocenił jako „duże”.

To jest nasza wspólna robota. Ci ludzie, którzy negocjowali w naszym imieniu, wynegocjowali bardzo dobre porozumienie. Są już zręby porozumienia, dopinamy szczegóły, ale to, co wiemy, jest dla górników dobre

— powiedział Ziętek.

Jest gwarancja, że ci ludzie będą mieli pracę

— zaznaczył i ocenił, że obydwie strony wykazały się odpowiedzialnością.

Ziętek i szef górniczej „S” Jarosław Grzesik podziękowali za udział w proteście i poparciu górniczych postulatów.

Związkowcy nie chcieli mówić o szczegółach ustaleń. Według nieoficjalnych informacji z rozmów, rząd wycofał się z planów likwidacji kopalń - co było najważniejszym postulatem związkowców - na rzecz daleko idącej restrukturyzacji tych zakładów.

Szczegółów nie zdradzał również przedstawiciel rządu.

Czekamy na komunikat, jaki przedstawią negocjatorzy. To generalna ustawa, która dotyczy wszystkich spółek węglowych. Niektóre szczegóły być może będą zmienione, ale poczekajmy

— powiedział Tomasz Tomczykiewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki.

Jeszcze przed sobotnim spotkaniem szef śląsko-dąbrowskiej „S” Dominik Kolorz zdradził, że przedmiotem rozmów, poza utrzymaniem miejsc pracy było to, w jaki sposób przeprowadzić procesy naprawcze najsłabszych kopalń; innym tematem byli potencjalni inwestorzy.

Rządowy plan naprawczy dla Kompanii Węglowej (KW) w pierwotnej wersji zakładał sprzedaż nowej, zawiązanej przez Węglokoks spółce celowej dziewięciu z 14 kopalń KW. Z pozostałych jedną miał kupić Węglokoks (Piekary), a kolejne cztery miały być przekazane Spółce Restrukturyzacji Kopalń. Chodzi o Bobrek-Centrum, Sośnica-Makoszowy, Pokój i Brzeszcze. Według związkowców oznaczałoby to likwidację tych kopalń. Premier Ewa Kopacz zapewniła, że rząd nie chce likwidować kopalń, lecz je restrukturyzować.

Od czasu ogłoszenia rządowego planu w regionie trwają protesty. Według służby kryzysowych wojewody śląskiego, w ponad 20 kopalniach w sobotę rano protestowało 2249 górników, z czego ponad 1600 na powierzchni. Jako pierwsi akcję rozpoczęli przed kilkoma dniami górnicy z czterech kopalni przewidzianych do likwidacji, później dołączyli do nich pracownicy innych zakładów KW oraz innych spółek węglowych.

W piątek plan dla KW skrytykowali wojewódzcy radni, którzy przyjęli uchwałę w tej sprawie na nadzwyczajnej sesji. Wezwali rząd do stworzenia długofalowej polityki dla naprawy branży, zamiast doraźnych działań.

Każdego dnia w śląskich miastach są też organizowane pikiety, marsze i blokady dróg.

Poniżej publikujemy pełny dokument porozumienia

CZYTAJ TAKŻE: Górnicy pokazali jak trzeba rozmawiać z Platformą. Kontrola, presja i jedność obywatelska to jedyny ratunek dla Polski

mc, gah, TVP Info, PAP / mall