Szef RCL Maciej Berek, ponownie próbuje wytłumaczyć wpadkę rządowych legislatorów, przez którą z budżetu mogły wyparować nawet 3 mld zł. Tym razem trop zdaje się prowadzić do ministerstwa finansów.

CZYTAJ WIĘCEJ: 3 mld zł mogły wyparować, a szef RCL… patrzy głęboko w oczy swoim podwładnym

Kto jest winny opóźnienia w publikacji ustawy o rajach podatkowych, przez co zagrożone zostały potencjalne wpływy do państwowej kasy?

Stojący na czele Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek jednym tchem oświadcza, że nie ma żadnych pretensji do urzędników resortu finansów i … wskazuje ich jako potencjalnych winnych, a przynajmniej współwinnych, zaniedbania. O ile było to jedynie zaniedbanie…

Kluczowy był w tym przypadku brak komunikacji między RCL a Ministerstwem Finansów. My nie mieliśmy informacji o krytycznej dacie publikacji. Ministerstwo nie wiedziało, jakiej daty publikacji może się spodziewać

— mówi w wywiadzie dla „Dziennika Gazeta Prawna”.

Berek podkreśla, że redaktorzy RCL – gdzie obecnie trwa kontrola NIK i kancelarii premiera, a sprawą publikacji ustawy o rajach podatkowych zajmują się też prokuratura i CBA - nie mają obowiązku przeprowadzenia wykładni przepisów.

Nie są zresztą w stanie oceniać materialnych skutków wejścia w życie każdego z 3 tys. aktów prawnych publikowanych rocznie

— dodaje Berek.

Szef RCL zaznacza też, że ustawa o rajach podatkowych zasadniczo wejdzie w życie od 1 stycznia 2015 r., ale sześć grup przepisów ma w niej inny okres vacatio legis.

Wśród nich są przepisy, które budzą takie zainteresowanie. Przewidziano, że mają wejść w życie 1. dnia miesiąca po upływie trzech miesięcy miesięcy kalendarzowych. Aby przewidzieć, jaki może mieć skutek materialno-prawny termin ich publikacji, trzeba znać ustawy podatkowe

— stwierdza Berek.

Na pytanie, czy MF nie pilnował tego, oświadcza:

Nie będę komentował działań urzędników ministerstwa. Nie mam do nich pretensji. Choć z reguły rzeczywiście sygnały o tym, że przepisy wymagają szczególnej daty publikacji, docierają do nas z samych resortów. Taka jest utarta praktyka.

Ciekawe czy za ustawę o rajach podatkowych polecą głowy w RCL czy w MF? A może nigdzie, wedle zasady „nie ma winnych, wszyscy święci”…

JUB/”DGP