Czytając fragmenty stenogramów, które zaprezentował „Wprost”, przypomniał mi się wybuch afery Rywina i poczucie fikcyjnego charakteru państwa, jakie zostało stworzone przy Okrągłym Stole, państwa, gdzie niejawna sfera polityki o wiele bardziej wpływa na kształt życia niż to, co się dzieje w parlamencie.

CZYTAJ TAKŻE: Taśmy prawdy, które zatopią rząd?! Niejasne interesy szefa MSW, prezesa NBP i ministrów Tuska. Sienkiewicz: „Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie”

Zobaczyliśmy obrzydliwą stronę III RP, która powstała przy Okrągłym Stole, gdzie niejawność samego aktu założycielskiego w sposób naturalny zdeterminowała niejawność funkcjonowania najważniejszych instytucji państwa przez kolejne lata. PO 10 czy 11 latach takiego dryfu, na skutek afery Rywina, otrzeźwieliśmy. Zobaczyliśmy, że ta podskórna część jest o wiele silniejsza i mocniejsza niż to, co widać w społeczeństwie, w gabinetach premiera i prezydenta.

Tamta pobudka wrażliwości propaństwowej i sprzeciw wobec tego typu działań był bardzo duży. Wiele osób mówiło o sanacji, przejrzystości, procedurach, komisjach. Inni mówili, że to się nie zmieni, a dopiero wejście do Unii Europejskiej nas uporządkuje i ucywilizuje, że przyjmiemy pewne standardy życia publicznego, które da nam Bruksela.

Dziś jesteśmy 12 lat po tamtym doświadczeniu – to, co widzimy w sprawie Kwaśniewskich i to, co widzimy przy okazji Azotów, Amber Gold, afery stoczniowej, hazardowej, a wreszcie dzisiejszych taśm, nie napawa optymizmem.

Po raz kolejny uchyla się zasłona – możemy zobaczyć prawdziwe oblicze III RP. Szkoda tylko, że zasłona nie uchyla się z powodu działania służb specjalnych czy procedur demokratycznego państwa, które dotarły do tego typu działań. Dzieje się to tak, że zdegenerowany obóz władzy i siły, które sterują tym obozem, są w totalnym konflikcie. Tak jak przy aferze Rywina my malutcy widzimy odprysk walki buldogów pod dywanem.

Te buldogi postanowiły w piśmie prowadzonym przez redaktora o podejrzanej przeszłości, wyrzucić część tego bluzgu na wierzch, by zdyskredytować drugą część tego sporu. To jest bardzo smutny obraz, bo okazało się, że nie zadziałały przepowiednie o uzdrowicielskim charakterze UE. To obraz beznadziei i takiego dryfu, o którym mówił Sienkiewicz, a z którym można się zgodzić – polskie państwo faktycznie istnieje tylko teoretycznie – to bardzo ważne słowa.

Jeśli Polacy usłyszą to i wyciągną z tego wnioski, jeżeli zależy im na tym państwie, to trzeba powiedzieć tej władzy do widzenia, wyrzucić ich poza burtę życia politycznego. To jedyny słuszny wniosek. Nie wiem, czy Polacy mają dłuższą pamięć niż jeden weekend. Bardzo chciałbym jednak naprawy naszego państwa i wierzę, że do niej dojdzie.

CZYTAJ TAKŻE: PÓŁ PORCJI MAZURKA. „Ch.., dupa i kamieni kupa” - podsumował siedmioletnie rządy Platformy minister Sienkiewicz

CZYTAJ WIĘCEJ: „Taśmy prawdy” to materiał, który powinna wyjaśnić komisja śledcza wymierzona w rząd Tuska. A przy okazji ostateczne potwierdzenie najgorszych recenzji, jakie wystawiano III RP

not. vn