Janusz Korwin-Mikke, którego Kongres Nowej Prawicy, według sondaży, ma szansę przekroczyć próg wyborczy i umieścić swoich kandydatów w Parlamencie Europejskim, zaostrza ton kampanii. W rozmowie z Superstacją bronił Putina, atakował „bandę rządzącą Ukrainą” i zarzucał polskim politykom, że szkolili terrorystów z Majdanu.

Najpierw opowiadał jednak o chęci przekreślenia całego dorobku 60 lat Wspólnoty. Podkreślał, że cywilizacja unijna jest najgorsza na świecie, podła i „trzeba ją zmienić na normalną”.

Zapowiedział, że jego ugrupowanie „narobi hałasu” i sugeruje, że wzorem Nigela Farage’a znacząco zwiększy dzięki temu swoją popularność.

Mamy wielu zwolenników, którzy mówią, że macie rację, ale szkoda na was marnować głosu. Jeżeli przebijemy ten próg 5 proc., to w wyborach do Sejmu będziemy już mieli grubo ponad 15 proc.

- zapowiedział.

Pytany o ew. koalicję powiedział:

Prawica powinna mieć oparcie w centroprawicy, a niestety centroprawica pana Gowina się rozsypuje. Szkoda, bo ja bym chciał mieć 30 proc. pan Gowin – 40, ale niestety się rozsypuje. Nie wiem, dlaczego zresztą. Jakieś tajne siły tam działają i niszczą centroprawicę również.

Co ciekawe, jeden z liderów formacji Gowina, Przemysław Wipler, przeszedł niedawno do… Korwina.

W tej sprawie Mikke wyjaśniał:

Domagał się od pana Gowina, by zawarł sojusz z Kongresem Nowej Prawicy. Pan Gowin, moim zdaniem słusznie, tego nie robił. Bo gdyby on to zrobił, to jego zwolennicy by nie głosowali na tego wariata Korwina-Mikke, a nasi zwolennicy by z kolei nie chcieli głosować na takiego, no, nie powiem mięczaka, ale człowieka spokojnego. Bo Polska potrzebuje kontrrewolucji, potrzebuje radykalnych zmian. Ale ja nie myślałem, że pan Gowin tak zacznie się zsuwać. On chyba sobie szukał miejsca między PO a PiS-em, a tam nie ma miejsca. Te partie są takie same. Ich nic nie dzieli, poza oczywiście Smoleńskiem.

Zapytany o swój wizerunek, stwierdził:

W społeczeństwie wariatów człowiek normalny jest odbierany jako wariat. Żyjemy w świecie, w którym prezydent – nie tylko Polski, ale też wielu innych krajów – podpisuje ustawę, która znosi karę śmierci w przypadku wojny. To jest psychopatia! Żyjemy w świecie psychopatów. Ja w ogóle nie dyskutuje, tylko się w głowę pukam.

Wreszcie rozmowa zeszła na bezpieczeństwo Polski. Na pytanie, czy czeka nas wojna z Rosją, odpowiedział:

Janusz Korwin-Mikke: - W normalnych czasach nie byłoby żadnego powodu do wojny z Rosja. Natomiast był taki człowiek -  który zresztą miał podobny program jak Unia Europejska – Adolf Hitler. Socjalista, zniszczyli kraj kompletnie, był zadłużony. I musiałby 1 stycznia 1940 ogłosić bankructwo. Więc zrobił wojnę. W czasie wojny się nie płaci podatków. Zastanawiam się, czy wszystkie państwa zbankrutowane przecież nie zrobią wojny tylko po to, żeby zwalić potem winę za brak pieniędzy na wojnę, a nie na to, że przez lata prowadziły taką politykę.

Superstacja: - Ale przecież to Władimir Putin prowokuje.

JKM: - Putin? A co on zrobił? Pan Putin obalił legalne władze Ukrainy? To pan Putin wprowadził bojówkarzy na Majdan? To pan Putin kazał strzelać do ludzi?

S: - Polecił wysłać wojska na Krym.

JKM: - Krym jest autonomiczną republiką, jej władze poprosiły go o pomoc. (…) Parlament republiki Krymu jednomyślnie poprosił Rosję o opiekę. Natomiast przypominam, że legalnym prezydentem Ukrainy jest pan Wiktor Janukowycz. Nikt go nie zdjął z urzędu. Tak samo jak się uważało, że pan Kaczorowski jest legalnym prezydentem Polski, tak samo legalnym prezydentem Ukrainy jest pan Janukowycz.

Nie chciał się podpisać pod stwierdzeniem Janukowycza, że na Majdanie działali faszyści. I wyraził taka opinię:

- To byli wyszkoleni terroryści, nawet wiem dokładnie, kto z Polski ich szkolił.

- Kto szkolił?

- Nie powiem tego w tej chwili.

- Dlaczego?

- Dlatego, że zachowuję to na kampanię wyborczą. Ten człowiek może będzie moim przeciwnikiem bezpośrednim. I ja wiem, kto szkolił.

- To jest polityk?

- Polityk, który zajmował się szkoleniem terrorystów.

- Z której strony sceny politycznej?

- Nie będę wymieniał.

W kwestii ewentualnej pomocy Polsce ze strony NATO w razie wojny, Korwin-Mikke stwierdził:

Przecież Polsce nic nie grozi. Nie wiem, kto grozi Polsce? To jest jakiś zupełny absurd. Polsce nie grozi nikt i nic w tej chwili. Nie ma żadnego zagrożenia dla Polski. Ani Ukraina ni chce nas atakować, niezależnie od tego czy na Ukrainie rządziłby pan Janukowycz czy ta banda rewolucjonistów. Białoruś nie chce nas atakować, Czechy i Słowacja nie chcą. Niemcy, o ile wiem, też nie chcą. Może Szwedzi jakiś potop chcą zrobić. Naprawdę nie wiem, kto miałby Polskę zaatakować. NNie widzę żadnego zagrożenia.

O Rosji Mikke nie wspomniał, a prowadzący rozmowę ją w tym momencie zakończył, o Moskwę nie dopytując. Choć jasnym jest, że według lidera KNP Władimir Putin nie ma żadnych apetytów imperialnych i wolną Polskę miłuje oraz pragnie jej dobrobytu.

Czy faktycznie Korwin-Mikke może rozkochać w takich poglądach wystarczającą liczbę Polaków, by znaleźć się wraz z kilkoma kolegami w Parlamencie Europejskim?

Zobacz całą rozmowę z Korwin-Mikkem i przeczytaj KOMENTARZ ROMANA GRACZYKA: Korwin-Mikke – tu potrzebny jest kaftan. "Czy pomyślał choć przez chwilę, jakie konsekwencje dla bezpieczeństwa Polski ma jego ekstrawagancka wypowiedź?"

znp, Superstacja

 

 

 

 

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------

---------------------------------------------------------------------------------------

Uwaga!

TYLKO U NAS, wSklepiku.pl, możesz jeszcze nabyć archiwalne numery dwumiesięcznika" Na Poważnie"!

nr.3/4 (czerwiec - lipiec 2012)

Dwumiesięcznik

nr.5/6 (wrzesień - październik 2012)

Dwumiesięcznik