Wiele tysięcy ludzi zebrało się w niedzielę w Kijowie przed pomnikiem wieszcza narodowego Tarasa Szewczenki na demonstracji na rzecz zbliżenia Ukrainy z UE. To kontynuacja protestów trwających w stolicy i innych miastach ukraińskich od 21 listopada.

W nocy kijowski sąd administracyjny zakazał demonstracji w rejonach parlamentu, siedziby rządu i prezydenta oraz na Placu Niepodległości (Majdanie). Decyzja obowiązuje od 1 grudnia do 7 stycznia 2014 roku.

Na razie nie ma doniesień o uzycu siły, choć mlicję postawiono w stan najwyższej gotowości.

- Funkcjonariusze będą reagować na każde zakłócenie spokoju

- poinformował minister spraw wewnętrznych Witalija Zacharczenko.

Jak podała ukraińska agencja UNIAN koło godziny 11 – tej z parku imienia Tarasa Szewczenki ruszył marsz opozycji. Idzie ulicami Kijowa w stronę Placu Michajłowskiego, na którym zgromadziło się już ok. 10 tysięcy osób .

W Kijowie jest już prezes PiS Jarosław Kaczyński. Na konferencji prasowej skrytykował milicyjną akcję likwidacji protestu na Majdanie w nocy z piątku na sobotę.

CZYTAJ :Kaczyński w Kijowie: "Przyjechaliśmy, by wesprzeć ukraińskie społeczeństwo. Jestem negatywnie zaskoczony, że nie ma tu ministra Sikorskiego..."

"Ukraina to Europa!" i "Precz z bandą" - raz po raz wykrzykują zgromadzeni pod adresem władz, które odmówiły w miniony piątek podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską.

JK na Majdanie w tłumie demonstrantów, ludzie krzyczą: Polska, Polska !!! Czy potrzebny jest jeszcze komentarz do tego obrazka ?

- napisał na Twitterze Krzysztof Szczerski.

Kaczyński przemawiał do demonstrantów. Tuż obok niego stał Witalij Kliczko, a także Jacek Protasiewicz i Henryk Wujec.

Decyzję ozamrożeniu relacji z Brukselą podjął prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz. W niedzielę, przed demonstracją, powiedział, że zrobi wszystko, żeby przyspieszyć proces zbliżania Ukrainy z Unią Europejską.

Zrobię wszystko, co zależy ode mnie, żeby przyspieszyć proces zbliżenia Ukrainy do UE

- brzmi oświadczenie biura prasowego prezydenta, cytowane przez agencję Interfax.

W sobotę nad ranem na Majdan Niepodległości w Kijowie wkroczyli milicjanci Berkuta, którzy rozpędzili demonstrację, bijąc ludzi pałkami i rozpylając gaz łzawiący. Rannych zostałokilkadziesiąt osób, w tym dwóch obywateli polskich. W sobotę późnym popołudniem w Kijowie ponownie zebrały się tłumy, które domagały się tym razem zmiany władzy.

PAP/TVN24/ansa