Policjanci do ministra Sienkiewicza: "idziemy po ciebie". Chcą mu wytoczyć proces karny za zniesławienie. Grożą za to dwa lata więzienia

PAP/Tomasz Gzell
PAP/Tomasz Gzell

Chyba nikt nie przewidział, że sprawa zrzucenia winy przez ministra spraw wewnętrznych za nieskuteczność policjantów na ich rzekome pochodzenie z „patologicznych rodzin”, rozwinie się w tak dramatycznym kierunku. Oto bowiem Bartłomiej Sienkiewicz całą winą obarczył... podwładnych Adama Michnika. O zgrozo! Zarzucił im nierzetelność i wyrwanie słów z kontekstu.

CZYTAJ TAKŻE: Minister Sienkiewicz zawiódł się na "Gazecie Wyborczej". Szef MSW zirytowany "wyrwaniem z kontekstu" słów o policjantach

To straszny widok, gdy swój wdepnie w swoje. I cuchnie tu bezczelną prowokacją, bo przecież wszyscy wiedzą, że red. Czuchnowski pisze jedynie prawdę i tylko prawdę, zwłaszcza gdy on, Agnieszka Kublik czy Paweł Wroński „mają świadka”, np. kłótni generała Błasika z pilotem Protasiukiem przed odlotem do Smoleńska.

Dlaczego Sienkiewicz rzucił tak niecne oskarżenie na to crème de la crème polskiej żurnalistyki? Czyżby dlatego, że miał pewność, że nazwisko Czuchnowski ma już taką „renomę”, że bardzo łatwo będzie zrzucić na niego winę za "przejęzyczenie"? Być może. Każdy bowiem, kto zna twórczość Czuchnowskiego, nie zapłaci za czytanie jego tekstów 2,50 czy 2,90 zł, bo tyle chyba kosztuje organ, w którym się produkuje na co dzień.

Kłótnia w tej jednej wielkiej rodzinie, do której należy red. Czuchnowski i minister Sienkiewicz jest w sumie mało ważna – jak to w takim stadle: w dzień się pobiją, w nocy pogodzą. Interesujące jest co innego. Swoje dementi i wskazanie na nierzetelność Czuchnowskiego przełożony policjantów opublikował, gdy ci ogłosili, że – używając słynnych słów ministra - „idą po niego”; zagrozili pozwaniem do sądu. Pojawiły się też ze strony policjantów żądania zdymisjonowania Sienkiewicza.

Na świecie to oczywiście nie pierwszyzna, że minister obraża swoich podwładnych, generał wyzywa podległych mu żołnierzy od tchórzy, a majster przeklina murarzy, że piją w pracy. Starcie Sienkiewicza z policjantami przypomina o bardzo ważnej kwestii – o standardach obejmowania stanowisk za rządów Donalda Tuska. W 2002 r. Sienkiewicz założył firmę ASBS (skrót od  Analizy Systemowe Bartłomiej Sienkiewicz) Othago (od 2009 do 2013 - Sienkiewicz Sp. z o.o. i Wspólnicy Spółka komandytowa), która zajmowała się usługami doradczo-analitycznymi specjalizującymi się w zakresie szeroko pojętej energetyki - rynki paliw, gazu i energii elektrycznej, oraz szacowania ryzyk związanych z otoczeniem regulacyjnym. Obszarem działania były głównie rynki krajów byłego Związku Sowieckiego.

Na forum policyjnym można przeczytać wpis jednego z wkurzonych i rozgoryczonych policjantów o nicku „geriatryk”:

Pan Minister jest tylko kolejnym kręcącym lody i wzmacniającym wpływy politykiem, akurat tym razem trafił się nam zwykły bufon. Mnie nie obraził bo gardzę tego typu pasożytami co to biorą załatwione po znajomości zleconka od spółek skarbu państwa za te "grosze" typu 100 tys. zł za analizę. Ma swoje 5 minut niech korzysta. Póki co ośmiesza się regularnie i chyba mu to trzeba uświadomić.

- czy i ile przesady w tym wpisie, nie wiadomo. Jednak policjanci mają ten swój szósty zmysł.

Sienkiewicz po objęciu teki ministra musiał zrezygnować z prywatnego biznesu.

Dziś Sienkiewicz w rządzie Tuska nadzoruje m.in. Straż Graniczną. Nikt go za rękę na niczym nie złapał, ale w głowie każdego, kto czuje się państwowcem, musi zapalić się lampka ostrzegawcza. Tusk nie jest państwowcem, więc nic mu się oczywiście nie zapala i Sienkiewicz po przygodzie na stanowisku ministra spraw wewnętrznych, z bagażem doświadczeń, wiedzy i znajomości, wróci być może do doradzania i konsultowania kwestii gospodarczych na Wschodzie.

W normalnym kraju Sienkiewicz nie zostałby ministrem, zwłaszcza tego resortu. W kraju, gdzie władza tworzy standardy bliższe republikom bananowym, został nim. Policjanci chcąc pozbawić Sienkiewicza ministerialnego fotela czują, że mogą w ten sposób przysłużyć się Polsce. Policjant o nicku Kwark1912 napisał wprost już po publikacji przeprosin ministra:

Kończ waść, wstydu oszczędź, że tak powiem za twoim pradziadkiem......

Gliniarze wiedzą, że Bartłomiej Sienkiewicz to niewłaściwy człowiek na niewłaściwym miejscu. I mają rację.

 

 

-----------------------------------------------------------------

-----------------------------------------------------------------

Uwaga!

TYLKO U NAS,w sklepie wSklepiku.pl, możesz jeszcze nabyć poprzednie numery miesięcznika"W Sieci Historii!


Miesięcznik nr.4/2013 z filmem "Mit o Szarym"

Sieci Historii (3/2013) - miesięcznik z filmem Urodziny młodego Warszawiaka + opaska powstańcza nr.3/2013 - miesięcznik z filmem "Urodziny młodego Warszawiaka" + opaska powstańcza.

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...