Szef SLD Leszek Miller oczekuje wyjaśnień od prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta w związku z uniewinniającym wyrokiem w sprawie zabójstwa b. komendanta głównego policji gen. Marka Papały.
Jest zbrodnia, nie ma kary i już samo to jest przygnębiające
- podkreślił Miller, który przez dwa i pół roku sam miał wpływ na ministra sprawiedliwości i jednocześnie prokuratora generalnego. Wówczas jednak śledztwo nie przyspieszyło.
W opinii Millera, orzeczenie sądu jest "krytyką organów ścigania, w tym wypadku prokuratury". Jak mówił szef Sojuszu dziennikarzom w Sejmie, dzisiaj wielu Polaków zadaje sobie pytanie, jak to się dzieje, że po tylu latach nie można skazać sprawców czy sprawcy zbrodni.
Oczekuję, że prokurator generalny Andrzej Seremet wyjaśni obywatelom, jak taka sytuacja mogła zaistnieć
- podkreślił szef SLD. Według niego, Seremet powinien wyjaśnić m.in. jak to się dzieje, że dwie prokuratury mają oddzielną wersję wydarzeń, jedna z tych prokuratur poniosła porażkę przed sądem i jak dalej obywatele mogą mieć zaufanie do organów ścigania.
Liczę na to, że doczekam, iż wysoki sąd w imieniu Rzeczypospolitej prawomocnym wyrokiem skaże sprawcę lub sprawców morderstwa gen. Papały. Nie tracę takiej nadziei
- dodał lider lewicy.
Miller jako minister spraw wewnętrznych i administracji mianował w 1997 roku gen. Papałę na komendanta głównego policji.
Nawoływania Millera jak ulał pasują do przysłowia – zapomniał wół jak cielęciem był. Trzy lata po zabójstwie generała Miller objął stanowisko premiera po zwycięskich przez postkomunistów wyborach w 2001 r. Miał więc sporo czasu, aby nie tylko pytać ówczesnego prokuratora generalnego o postępy w śledztwie, ale też formalnie wymagać od niego, aby to najważniejsze wówczas śledztwo w Polsce przyspieszyć, bowiem w ówczesnych realiach prawnych prokurator generalny był ministrem sprawiedliwości i podlegał premierowi.
A o tym, że Miller był osobiście zainteresowany śledztwem i potrafił zachowywać się w tej kwestii niekonwencjonalnie świadczy fakt, że w noc zabójstwa gen. Papały wpuszczono go za kilka policyjnych kordonów, choć nie miał takich uprawnień. Fakt wejścia w rejon zbierania śladów był wykorzystywany później przez politycznych przeciwników Millera, którzy oskarżali go o „zadeptywanie śladów”. Proces o takie słowa ze Zbigniewem Ziobro zakończył się w 2010 roku ugodą i ubolewaniem Ziobry nad słowami, które wypowiedział.
Slaw/ PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/163179-miller-po-uniewinnieniu-oskarzonych-o-zabojstwo-gen-papaly-zada-wyjasnien-od-prokuratora-seremeta-zapomnial-wol-jak-cieleciem-byl
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.