Młody Wałęsa jak Pawka Morozow: "Słowa mojego ojca są złe i szkodliwe". Rodzinny donos na łamach "Wyborczej"

fot. jaroslawwalesa.pl
fot. jaroslawwalesa.pl

To się nazywa wyczucie. „Gazeta Wyborcza” zaprosiła na łamy Jarosława Wałęsę, by ten przykładnie odciął  się od swego ojca. Poszło o wypowiedź noblisty, w której stwierdził, że mniejszość nie może wchodzić na głowę większości, a geje powinni siedzieć w ostatniej ławie sali plenarnej Sejmu, albo nawet za murem.


CZYTAJ WIĘCEJ: Lech Wałęsa obraził nie tych, których można bezkarnie obrażać. Teraz mainstream głowi się jak z tego wybrnąć

Nie tylko się z tym nie zgadzam, ale uważam wręcz, że to co powiedział mój ojciec, jest z gruntu złe i szkodliwe

– oświadczył europoseł Platformy wywołany do tablicy przez „GW” („niezła burza się zrobiła, panie Jarosławie, po wypowiedzi pańskiego ojca o homoseksualistach”).

Potępienie mogło być jeszcze mocniejsze, ale najwyraźniej coś nie wypaliło.

Lech Wałęsa zhańbił tą opinią Nagrodę Nobla, jak twierdzi Monika Olejnik?

- zagaił redaktor „Wyborczej”.

Tym razem jednak młody Wałęsa haczyka nie połknął.

No nie, w takiej opinii jest przesada charakterystyczna dla świata mediów. Ojciec dostał Nobla za coś, co wydarzyło się w innej epoce i było ważne dla tamtego świata

– stwierdził europoseł.

Zaraz jednak zaznaczył, że jest przerażony nie tylko postawą ojca, ale i całego pokolenia, z którego sławny ojciec się wywodzi.

Proszę sobie wyobrazić, że po tej wypowiedzi dostał mnóstwo gratulacji od znajomych, kolegów, bo na forum publicznym stwierdził dokładnie to, co oni myślą. Takie przekonanie prawdopodobnie dominuje wśród starszych. Ich mentalność nie nadąża za rozwojem naszego społeczeństwa i to jest przerażające

– podsumował ojca i jemu podobnych.

Za komentarz najlepiej posłuży wpis na Twitterze publicysty i redaktora naczelnego Fronda.pl Tomasza Terlikowskiego:

Napuszczanie syna na ojca, to najgorsze wzorce z ZSRS. Ale niestety GW zrobiła z Jarosława Wałęsy Pawkę Morozowa. Żenada i obciach.

 

CZYTAJ TEŻ: Lech Wałęsa: Mniejszość wchodzi na głowę większości, homoseksualiści powinni siedzieć w Sejmie w ostatnich ławach. A nawet dalej, za murem!

JKUB/wyborcza.pl

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...