Do rządu nieoczekiwanie wszedł Bartłomiej Sienkiewicz - współtwórca Ośrodka Studiów Wschodnich, były funkcjonariusz Urzędu Ochrony Państwa w pionie analitycznym, doradca kilku szefów MSW.
O Bartłomieju Sienkiewiczu rozmawiamy z Witoldem Gadowskim, reporterem, znawcą służb specjalnych i terroryzmu.
wPolityce.pl: Co sądzisz o zastąpieniu Jacka Cichockiego, ministra spraw wewnętrznych, przez Bartłomieja Sienkiewicza?
Witold Gadowski: Bartłomiej Sienkiewicz, członek ruchu „Wolność i Pokój”, który miał charakter anarchistyczny, „non violence”, sprzeciwiający się wszelkim formom broni, mundurów i instytucjonalnego porządku. Mówiąc krótko – członek ruchu anarchistycznego zostaje szefem resortu siłowego. To ciekawe.
Czyli sądzisz, że grozi nam rozbrojenie?
(śmiech). Raczej kompetencje w tym resorcie dotyczące broni i militariów są żadne, ale może akurat to nie jest tutaj potrzebne. Mówiąc poważnie, on ma za sobą epizody różnych działań. Np. w Instytucie Studiów Wschodnich, czy prowadzenie interesów na Ukrainie. Ciekawe więc jak się będzie uwalniał z ukraińskich interesów, gdy podejmie działalność w MSW, bo rozumiem, że jako minister nie będzie mógł ich prowadzić, ani doradzać w ich prowadzeniu w różnych państwach wschodnich.
No to raczej kwestia otwarta, bo w krajach takich jak Polska, Ukraina czy Białoruś, to może być różnie.
No więc jeśli dążymy do standardów białoruskich to będzie konsultantem w sprawach ukraińskich lub w innych miejscach. Bartłomiej Sienkiewicz zarabiał na swojej wiedzy i to w różnych ciekawych krajach, ale nie pamiętam jego osiągnięć w kwestiach umacniania polskiej państwowości.
O czym świadczy to posunięcie Tuska?
To jest teraz tak, że grupa bliska dawnym służbom – z naboru jeszcze Komisji Jana Rokity, którzy potem trafili do Urzędu Ochrony Państwa, a potem rozeszli się po wszystkich innych służbach, konsoliduje się. Proszę pamiętać, że szefem Agencji Wywiadu jest Maciej Hunia, człowiek z grupy krakowskiej. Ministrem SW będzie Sienkiewicz, człowiek od dawna powiązany z Konstantym Miodowiczem, czyli też z grupą krakowską. Reasumują: grupa krakowska przejmuje władzę w służbach. Widać, że Tusk miota się ufając trochę w to, że tacy ludzie zapewnią mu bezpieczeństwo.
Czy świadczy to o jakiejś desperacji Tuska?
To wygląda tak, że Tusk nie ma swoich ludzi w służbach, więc bazuje na podpowiedziach Pawła Grasia, a ten podpowiada mu ludzi właśnie z opcji krakowskiej, z której wywodzi się bardzo wielu oficerów, i w ABW i w Agencji Wywiadu, SKW. Oni odgrywają dziś dużą rolę, ale bez specjalnych zasług dla służby.
Jak oceniasz poglądy Bartłomieja Sienkiewicza na tle poglądów reszty rządu Tuska, zwłaszcza w sprawach rosyjskich?
Poglądy Sienkiewicza zawsze były koniunkturalne i niewidoczne. Nie wyraża jasnych poglądów, po których byśmy poznali, że jest zwolennikiem jakiejś opcji. To były na tyle oględnie formułowane poglądy, że równie dobrze mógłby się zmieścić w rządzie Marcinkiewicza, Millera i kilku innych.
Rozmawiał Sławomir Sieradzki
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/151453-nasz-wywiad-witold-gadowski-donald-tusk-miota-sie-ufajac-troche-w-to-ze-ci-ludzie-zapewnia-mu-bezpieczenstwo
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.