"Nie należę do ludzi, którzy się łatwo wzruszają. Mam raczej chłodny charakter, ale wczoraj, kiedy zobaczyłem list podpisany przez tak wiele osób bylem szczerze wzruszony" - mówi Paweł Lisicki, były redaktor naczelny "Uważam Rze" odnosząc się do deklaracji członków zespołu tygodnika, którzy w geście solidarności zdecydowali się wraz z nim odejść z pisma.
wPolityce.pl: Jak pan odebrał zachowanie zespołu, który po pana odwołaniu w geście sprzeciwu wobec decyzji właściciela, również odszedł z redakcji? Oczekiwał pan takiego wyrazu solidarności?
Paweł Lisicki: Wszystkim tym, którzy na taki gest solidarności się zdobyli chciałbym serdecznie podziękować. To jest sytuacja dla mnie absolutnie niezwykła. Nie przypominam sobie, prawdę mówiąc, żeby aż tylu znaczących publicystów kiedykolwiek na taki gest się zdecydowało. Tak więc - wielkie podziękowania! Jest to rzecz, mam wrażenie, w ciągu ostatnich dwudziestu paru lat działalności medialnej - zupełnie niebywała. Ja nie należę do ludzi, którzy się łatwo wzruszają. Mam raczej chłodny charakter, ale wczoraj, kiedy zobaczyłem list podpisany przez tak wiele osób byłem szczerze wzruszony.
Jak pan przewiduje co się dalej stanie z "Uważam Rze"? Jak pan odebrał deklaracje Jana Pińskiego, że chce zachować konserwatywny charakter i dotychczasową linię pisma?
Równie dobrze ja mógłbym powiedzieć, że właśnie dostałem poważną propozycję pokierowania New York Times'em i obiecać, że wprowadzę w Polsce Fox News! Te deklaracje nie mają zaczenia, bo nie słowa decydują, czy komuś wierzymy czy nie, ale jego postępowanie. Sytuację, w której Jan Piński objął redakcję w taki a nie inny sposób – mogę skomentować tylko tak: Podziwiam, że chce nieść taki ciężar na swoich barkach.
Jak pan sobie tłumaczy decyzję Grzegorza Hajdarowicza o pana odwołaniu? Dopatruje się pan się w niej politycznego podtekstu?
Ponieważ nie jestem w stanie znaleźć żadnego racjonalnego podłoża tej decyzji, to właściwie zostają dwie możliwości. Pierwsza to jakiś nagły atak zaćmienia. Możliwość druga – względy inne niż biznesowe i emocjonalne – a więc polityczne. Nie podejrzewam jednak właściciela, żeby do takiego stopnia nie był w stanie kontrolować swoich własnych emocji, Gdyby tego nie potrafił, trudno byłoby zrozumieć, jak zdobył te wszystkie kredyty i kupił dość duże wydawnictwo. Obawiam się więc, że może chodzić o jakieś motywy polityczne. A przede wszystkim o niechęć rządzącego układu do "Uważam Rze", które było największym tygodnikiem opozycyjnym wobec obecnej władzy.
not. ansa
Oświadczenie twórców i autorów tygodnika "Uważam Rze" po odwołaniu red. Pawła Lisickiego
Protest ZG SDP przeciw zwolnieniu Pawła Lisickiego, redaktora naczelnego "Uważam Rze"
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/145548-pawel-lisicki-serdecznie-dziekuje-wszystkim-ktorzy-zdobyli-sie-wobec-mnie-na-gest-solidarnosci
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.