Państwowa kasa coraz chudsza? Trzeba oszczędzać, podwyższać wiek emerytalny, podnosić opłaty za przedszkola? Słowem - ciąć wydatki? To oczywiście zależy gdzie. Są bowiem rzeczy na które nigdy nie może zabraknąć pieniędzy. Na przykład na reklamę w "Gazecie Wyborczej". Warto prześledzić pod tym kątem wydanie czwartkowe (8 listopada 2012 roku) gdzie obok PIĘCIU reklam prywatnych podmiotów znajdujemy aż TRZYDZIEŚCI ogłoszeń finansowanych z różnych źródeł publicznych. Niektóre naprawdę kuriozalne.

I tak:

Aż TRZY ogłoszenia zamieszcza w tym jednym numerze najbardziej prorządowego ze wszystkich prorządowych mediów Agencja Mienia Wojskowego. Wszystko to zmieściłoby się w jednym małym, ale wtedy popłynęłoby do Agory mniej pieniędzy. Więc rozdyma się ogłoszenia o sprzedaży zwykłej działki do rozmiarów niebotycznych.

Albo na prawie całą stronę informuje naród o sprzedaży odpadów:

- zużytych urządzeń elektrycznych i elektronicznych

- Złomu stalowego

- Złomu różnego

- Złomu akumulatorowego

- Oleju przepracowanego

 

Za to właśnie płaci polski podatnik choć każda normalna firma zadzwoniłaby do firm zajmujących się utylizacją, poprosiła o oferty, potargowała się i podpisała umowę na wywóz, utylizację czy sprzedaż.

Wielka jest miłość Agencji Mienia Wojskowego do GW i tych, których GW miłuje, że czyni inaczej. Ale i Burmistrz Bystrzycy Kłodzkiej ogłaszając na cały kraj w DWÓCH ogłoszeniach w jednym numerze sprzedaż dwóch nieruchomości położonych w tej samej miejscowości Marcinków daje dowody żywego uczucia za publiczne pieniądze. Pierwsze:

Drugie:

Nie gorsza jest Agencja Nieruchomości Rolnych zamieszczająca w jednym numerze DWA ogłoszenia.

Daleko w tyle Poczta Polska, która wydała z siebie tylko jedno, za to duże, ogłoszenie do "Wyborczej".

W sumie uzbierało się tego typu ogłoszeń i reklam ze źródeł publicznych TRZYDZIEŚCI sztuk. Dużo? Agora musi nadal zwalniać więc można się spodziewać, że będzie lepiej. Ekipa PO doskonale rozumie, że za wszystkie zasługi GW dla tej władzy to i tak niewielka cena.

CZYTAJ TEŻ: Rządowe reklamy tylko dla życzliwych mediów. Głównym beneficjentem - "Gazeta Wyborcza"

wu-ka