Bojówki kojarzone z lewacką organizacją Antifa zapowiadają, że z użyciem siły zatrzymają Marsz Niepodległości – ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”. Przyjazd do Polski na 11 listopada zapowiadają m.in. zadymiarze  z Austrii i Niemiec.

„GPC” przypomina, że bojówkarze Antify atakowali uczestników Marszu Niepodległości rok temu. Teraz namawiają w Internecie swoich sojuszników do kolejnej wyprawy na Warszawę.

Wszyscy pamiętamy, że to polskie lewackie organizacje sprowadziły rok temu niemieckie bojówki

– podkreśla w „GPC” poseł PiS Zbigniew Girzyński.

 

CZYTAJ TEŻ: Stołeczny sąd uniewinnił pięciu obywateli Niemiec oskarżonych o zakłócenie porządku na Nowym Świecie 11 listopada

 

Gazeta przypomina, że bojówkarze bili uczestników marszu i przechodniów. Atakowali też służby porządkowe.

Policja znalazła później w siedzibie „Krytyki Politycznej”, w której ukryli się aktywiści Antify z Niemiec, cały arsenał – pałki, kastety i gaz łzawiący

– pisze „GPC”.

 

CZYTAJ WIĘCEJ: UJAWNIAMY. Żmijewski, działacz "Krytyki Politycznej", w FAZ: "To dobrze, że berlińscy wojownicy pomogli nam w Warszawie przeciwko faszystom"



Teraz może być podobnie.

Spodziewam się prowokacji dokonywanych po to, by Polaków ośmieszyć i zestawić ze spokojnym marszem pana prezydenta i jego ochroniarzy. Lewicowcy będą chcieli pokazać, że nie umiemy czcić Święta Niepodległości. Trzeba zachować zimną krew i nie dać się prowokować. I po prostu tam być

– mówi w „Codziennej” prof. Krystyna Pawłowicz .

JKUB/”GPC”