Portal Stefczyk.info publikuje wywiad z Małgorzatą Żaryn, zastępcą redaktora naczelnego miesięcznika "Na Poważnie". Żaryn była obecna na sejmowym posiedzeniu komisji edukacji narodowej, w czasie którego prezentowana była informacja dotycząca zatwierdzenia przez MEN podręcznika Stentora, który wielokrotnie opisywaliśmy na łamach portalu wPolityce.pl.

Małgorzata Żaryn, pytana jakie po posiedzeniu ma zdanie o podręczniku, zaznacza:

Jestem przekonana po stokroć, że ten podręcznik nie powinien zostać dopuszczony do użytku. Przekonują do tego m.in. fragmenty opisywane na łamach portalu wPolityce.pl. Jednak w podręczniku jest jeszcze wiele szokujących stwierdzeń. Wystarczy rzut oka na dział „Bohater chwili”. W nim przedstawiono m.in. sylwetki: ks. Jerzego Popiełuszko, rtm. Pileckiego, a obok Goebbelsa czy Stanachowa. Z kolei w rozdziale dotyczącym polskiej konspiracji obok tworzących się formacji wojskowych - od Służby Zwycięstwu Polski, po ZWZ, aż do AK – umieszczono opis UPA, która dokonała rzezi na Wołyniu. To jest nie do pomyślenia!

Żaryn zaznacza, że "podobnych zwrotów i fałszów jest więcej, a podręcznik jest pełen indoktrynacji i relatywizmu".

Wicenaczelna miesięcznika "Na Poważnie" wskazuje, że obecnie edukacja młodzieży idzie w bardzo złym kierunku.

Gdy będziemy tworzyć zrąb wzorców osobowych, jakie przedstawiamy młodym Polakom, na tej zasadzie jak autorzy podręcznika Stentora, to będziemy niszczyć świadomie dwa ważne pojęcia. Po pierwsze zdeprecjonujemy pojęcie bohater. W zamyśle twórców podręcznika ma to być celebryta, ktoś sławny w danym momencie. (...) Gdy nie będziemy budować panteonu wielkich Polaków, wzorców osobowych i autorytetów, polski kod kulturowo-etyczny legnie w gruzach i nie będzie co odbudowywać. Co zrobić z dziećmi, dla których Goebbels i Pilecki są równie interesujący i godni podziwu?

- zaznacza Małgorzata Żaryn.

Cała rozmowa na Stefczyk.info

OP