I to finansuje ministerstwo kultury! "Krytyka Polityczna" oburzona... biało-czerwonymi barwami stadionu narodowego i mostu

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Najnowszy numer "Krytyki Politycznej" jak zwykle otwiera logo ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego. I informacja iż pismo jest dofinansowane z jego - a więc naszych, podatników, środków. Jakież to przekazy, jakie treści finansujemy? A na przykład mocną krytykę faktu, że stadion narodowy jest tylko w biało-czerwonych barwach. Joanna Erbel stwierdza m.in.:

Oprócz stadionu w kolorze flagi narodowej pojawił się też biało-czerwony most. Barwy narodowe w czasie świąt przybierają również od niedawna Pałac Prezydencki i Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Coraz trudniej sobie wyobrazić, że władze będą chciały działać na rzecz wspierania mniejszości i dbały o ich widzialność w przestrzeni miejskiej. W końcu nijak nie pasują one do świetlistej wizji wspólnoty narodowej.

Pesymizm to chyba na wyrost, bo jest przecież na szczęście "Krytyka Polityczna", która 11 listopada 2011 roku zadbała, jako uczestnik Koalicji 11 listopada, by w przestrzeni miejskiej pojawiły się wyraźne znaki mniejszości w postaci niemieckich bojówkarzy polujących na Polaków z flagami narodowymi i w strojach historycznych.

A już poważnie - zaskakująca to teza. Czyżby w Niemczech lub Francji wieszano flagi inne niż narodowe w czasie Świąt Narodowych? Czy dziewczyny i chłopcy z "Krytyki" odwiedzają tam tylko przybytki w kolorach marksistowskich i niczego poza tym nie widzą?

Ministerstwu kultury serdecznie gratulujemy tak bezsensownego marnowania pieniędzy podatników.

Warto przypomnieć tu słowa Jarosława Gowina z wywiadu dla "Uważam Rze" gdzie krytycznie ocenił postępowanie ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, który hojną ręką finansuje skrajnie lewicową, wydającą Lenina „Krytykę Polityczną”:

Nie rozumiem decyzji ministerstwa kultury w tej sprawie. Szczególnie rażąca jest dla mnie dysproporcja w wysokości nakładów przeznaczanych z budżetu państwa na „Krytykę Polityczną” i podobne środowiska oraz ich niewspółmierność w stosunku do wsparcia pism i środowisk konserwatywnych. Obowiązkiem państwa jest równomierne finansowanie całego spektrum, co nie znaczy, że  wszystkich pism. W „Krytyce Politycznej” znajdowały się publikacje gloryfikujące komunizm, co jest sprzeczne z polską konstytucją.

 

Jest tam też ciągły atak na kapitalizm, wezwania do zniszczenia wolnego rynku. Wspieranie tego przez formację konserwatywno-liberalną zadziwia.

Też tak myślę.  I zastanawiam się, co powoduje, że ministerstwo kultury hoduje opozycję lewicową, która o niczym innym nie marzy niż o odsunięciu Platformy od władzy. Przypomina mi się powiedzenie sowieckie, że kapitaliści sprzedadzą nam sznur na którym ich powiesimy.

Nie rozumiem też innych rzeczy. Dlaczego na przykład Instytut Obywatelski, czyli think tank Platformy, promuje i drukuje nie ekspertów, a głównie publicystów o poglądach lewicowych, także w sprawach gospodarczych. I dlaczego uważa on za swoją czołową misję przekształcenie Kościoła. To nie jest jego zadanie.

- stwierdza Jarosław Gowin.

Warto pamiętać o tym gdy po raz kolejny władze polskie będą zastanawiały się skąd kolejne fale antypolonizmu i zwykłych głupot na nasz temat na świecie.

Wsparcie z pieniędzy polskiego podatnika dla środowiska KP oblicza się na pięć milionów złotych w poprzedniej kadencji PO.

CZYTAJ TEŻ: Nasz wywiad. Prof. Rybiński: "za pieniądze podatnika wzywa się do zabójstw i morderstw, pochwala się lewackie praktyki terrorystyczne

CZYTAJ: UJAWNIAMY Wstrząsająca relacja świadka: "Nagle wypadło pięciu zamaskowanych z pałami. Mówili po niemiecku. Zaczęli bić"

CZYTAJ: W kawiarni Krytyki Politycznej "Nowy Wspaniały Świat" w Warszawie policja znalazła m.in. pałki, kastety, gaz łzawiący

 

CZYTAJ: UJAWNIAMY. Żmijewski, działacz "Krytyki Politycznej", w FAZ: "To dobrze, że berlińscy wojownicy pomogli nam w Warszawie przeciwko faszystom"

gim

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...