Nasz wspaniały, niezastąpiony mistrz finansowych iluzji, likwidator naszych pieniędzy na rozmaitych funduszach, opiekun upadających, bezwzględny wróg myślących inaczej niż on, jednym słowem Vincent, czy też Jan Vincent Rostowski rozpoczął właśnie nową misję.
Już nie zadawala go warczenie w Sejmie na opozycję, nie zadawala suflowanie pomieszanych wiadomości w sprawie polskiego długu publicznego, tumanienie, że wciąż pędzimy w zawrotnym tempie do sukcesów, jakich Polska nie oglądała od czasu Jagiellonów.
Nasz wspaniały i niezastąpiony Vincent wygłosił ostatnio prelekcję do narodów Europy, a w szczególności do narodu greckiego i jego elit. Pouczył, co Grecy mają robić, kogo słuchać, by znowu świat zaczął kojarzyć ich z Eurypidesem, Talesem i Arystotelesem, a nie z bezmyślnym i dobijającym gospodarkę wyścigiem do bankowych kont, opróżnianych z prędkością rzucanych przez Rostowskiego na opozycję przekleństw. Panowie, nie tędy droga! Zagrzmiał nasz największy ekspert.
Następnie przeszedł do pouczeń szefów Międzynarodowego Funduszy Walutowego. I to jest jeszcze ciekawsza sprawa. Gdy owi szefowie zażądali od Polski prędkiej wpłaty w wysokości 8 mld dolarów, Rostowski przyjął polecenie bezszelestnie i razem z Tuskiem przelew zatwierdzili. Jak wielki to musiał być przekręt najlepiej świadczy fakt, że nie wiedzieli o sprawie nawet koalicjanci Platformy z PSL. Ciekawe, co? Teraz Vincent udziela rad rządzącym MFW, bo daninę prędko przekazał, więc może, na krajowym podwórku, coś tam bąknąć pod nosem.
W polskim życiu publicznym istniał już jeden Vincent, a ściślej Vincente. Niejaki Osculati. Portugalczyk. Ten sam, co to zdaniem Jeremiego Przybory „jak nóż bezlitosny naciął dziewcząt, jak róż w kraju sosny”. Naciął i nie zaplatił. I nie uiścił. Sylwetka ideowa obecnego teraz wśród nas Vincenta jest podobna.
Wykorzysta, nie zaplati, nie uiści. I to się raczej ziści.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/132759-osculati-poucza-ale-nie-uisci-jan-vincent-rostowski-rozpoczal-wlasnie-nowa-misje
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.