Wpadka Biedrzyckiej przed kamerą. "Ktoś na głowę upadł?"Wpadka przed kamerą. Biedrzycka nie mogła w to uwierzyć. "Ja mam sama tak o sobie powiedzieć? Czy ktoś na głowę upadł?"

Kamila Biedrzycka skrytykowała tekst, który najwyraźniej miała przeczytać na wizji.
Praca na żywo w telewizji jest obarczona ryzykiem. Problemy techniczne, nieprzewidziane sytuacje, bądź też po prostu wpadki, także te zabawne, zdarzają się często. To właśnie przytrafiło się podczas pracy nad swoim programem „Express Biedrzyckiej” Kamili Biedrzyckiej.
Kamila Biedrzycka skrytykowała tekst, który miała przeczytać na wizji. Dziennikarce nie spodobały się pewne słowa.
O Boże, jak to jest napisane, kuźwa, naprawdę? „Bo wykazuje, że ciężka praca, rzetelność i profesjonalizm zawsze się obronią”. Ja mam sama tak o sobie powiedzieć? Czy ktoś na głowę upadł?
— mówiła skromnie dziennikarka, która była przekonana, że kamery są wyłączone, tymczasem wszystko się nagrało.
CZYTAJ TEŻ:
maz/X
