Dziwne zachowanie Wielowieyskiej! Kłamała, a teraz... chce przeprosin!Dziwne zachowanie Wielowieyskiej! Kłamała, a teraz... chce przeprosin!

Policyjna scena uliczna z nakładką tweeta.webp
Nagranie z policyjnego monitoringu. Fot.ksp.policja.gov.pl
FacebookTwitter

Dominika Wielowieyska zamieściła wczoraj kłamliwy wpis na temat zatrzymania pana Piotra. Wersji opisanej przez dziennikarkę „Gazety Wyborczej” na platformie X nie potwierdziły policyjne nagrania. Wielowieyska nie przeprosiła za podanie nieprawdy. Nie usunęła wpisu. Zamiast tego robi z siebie ofiarę „hejtu” i... cytuje Stanisława Żaryna (ciekawe, czy chociaż przeczytała cały wpis prezesa Fundacji Instytutu Bezpieczeństwa Narodowego).

Wczoraj, po niemal dobie od zatrzymania pana Piotra, który przez większość tego czasu nie miał kontaktu z pełnomocnikami, a nawet z żoną, a media publiczne w likwidacji, dziennikarze innych prorządowych mediów oraz część polityków koalicji rządzącej, na czele z premierem Donaldem Tuskiem, zrobili z niego „nożownika”, policja opublikowała nagrania z kamery nasobnej. Jedyne, co zostało potwierdzone, to że pan Piotr próbował uciekać przed policją, kiedy funkcjonariusze (bez wcześniejszego podania podstawy do takich działań) zażądali od niego dowodu tożsamości. Nie potwierdziły ani ataku nożem, ani popchnięcia policjantki na szklane drzwi.

Kłamstwa Wielowieyskiej

Jedną z dziennikarek opisujących w komentarzu na platformie X nieprawdziwy przebieg sytuacji była Dominika Wielowieyska.

Mężczyzna uciekał przed policjantami, przy próbie wylegitymowania popchnął mocno policjantkę, która uderzyła głową w szklane drzwi. Drzwi pękły. Kobieta została opatrzona w szpitalu. Mężczyzna został zatrzymany za atak na funkcjonariuszkę, ale w pierwszej kolejności także otrzymał opiekę medyczną. Miał w kieszeni nóż, jednak nie to było przyczyną zatrzymania. Wszystkim, którzy lekceważą fakt, że uczestnik demonstracji pod TK miał nóż, przypomnę, że przepisy o zgromadzeniach zabraniają posiadania ostrych narzędzi oraz broni w czasie tego typu imprez

 - napisała na platformie X.

Jeszcze zanim policja opublikowała nagrania z kamer nasobnych funkcjonariuszy (wprowadzonych zresztą za rządów PiS, kiedy ówczesna opozycja, po śmierci Igora Stachowiaka w związku z interwencją wobec niego wrocławskiej policji, próbowała tę konkretną sytuację wykorzystać do podsycania nieufności wobec służb mundurowych, a co za tym idzie - ówczesnej władzy), poseł Rozwoju Plus Paweł Jabłoński wytknął dziennikarce kłamstwo.

Przecież to jest ordynarne kłamstwo. Na nagraniu widać wyraźnie, że kiedy wybijana jest szyba zatrzymany mężczyzna leży przyciśnięty do ziemi. Pani Dominiko Wielowieyska – dlaczego pani kłamie w interesie władzy?

 - odpowiedział.

Wielowieyska w odpowiedzi poprosiła polityka opozycji, aby „nie obrażał” jej, później – już po zapoznaniu się z policyjnymi nagraniami - do wpisu dodała „uzupełnienie”, ale za podanie nieprawdziwych informacji nie przeprosiła ani nie usunęła wspomnianego tweeta.

Czy dziennikarka przeczytała wpis Żaryna?

Dzisiaj postanowiła natomiast posiłkować się wpisem Stanisława Żaryna, szefa Instytutu Bezpieczeństwa Narodowego, w latach 2024-2025 doradcy ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy, wcześniej m.in. pełnomocnika rządu Mateusza Morawieckiego ds. bezpieczeństwa cyberprzestrzeni.

Trzeba docenić ten głos z obozu PiS po fali kłamstw na ten temat. Masowo zostałam zaatakowana przez kilku posłów PiS i telewizję Republika. Czekam na przeprosimy ze strony posła Jabłońskiego i posła Glińskiego. Bo na Tomasza Sakiewicza nie liczę. Dodam, że jest też film, kiedy zatrzymany odmawia podania swoich danych i nie domaga się adwokata, więc pytanie czy faktycznie ktoś mu utrudniał kontakt z pełnomocnikiem prawnym. Niemniej policja nie ma prawa blokować dostępu do adwokata tylko dlatego, że ktoś nie podał swoich danych. Uważam, że lepiej by było dopuścić pełnomocniczkę do zatrzymanego

 - napisała na platformie X.

Nasuwa się przy tym pytanie, czy dziennikarka zapoznała się z pełną treścią wpisu Stanisława Żaryna. Ekspert ds. bezpieczeństwa, choć – w jego ocenie policja miała podstawy do użycia siły wobec pana Piotra – zauważa również, że wokół całej sprawy pojawiały się manipulacje, m.in., o zranieniu funkcjonariuszki czy posiadaniu noża przez mężczyznę, wreszcie – że niektóre elementy działań funkcjonariuszy wymagają wyjaśnienia.

Bardzo dobrze, że za czasów rządu PiS zainwestowano w kamery nasobne Polskiej Policji. To powinien być standardowy sprzęt użytkowany przez funkcjonariuszy. Dzięki temu znamy okoliczności zatrzymania, które budzi społeczne emocje

- napisał Żaryn.

Opublikowany filmik Komendy Stołecznej Policji - od nawiązania kontaktu przez funkcjonariuszy do zatrzymania w drzwiach - NIE WSKAZUJE na błędne działania policji. Następuje próba wylegitymowania mężczyzny, który nie reaguje, a potem widać kontakt fizyczny mężczyzny z policjantami i próbę ucieczki. Obowiązkiem funkcjonariuszy w tej sytuacji było zatrzymanie tego człowieka. Pytania i krytyka policji dotyczyć powinna następnych zdarzeń - nieudolnej próby zatrzymania, duszenia zatrzymanego, utrudniania kontaktu z rodziną i pełnomocnikiem, a także manipulacje dotyczące posiadania noża przez mężczyznę czy nieprawdziwe zarzuty o zranieniu funkcjonariuszki. Tu jest oczywiste pole do krytyki, tymi wątkami powinna się zająć wewnętrzna kontrola, a może także sejmowa komisja. Ale film pokazuje jednoznacznie, że policja miała podstawy, by dokonać dynamicznego zatrzymania mężczyzny. Każdy, kto neguje ten fakt, a jednocześnie oczekuje twardych działań polskich służb w zakresie zwalczania poważnych zagrożeń dla RP i polskich obywateli, popada w sprzeczność. Przypominam, że mamy w Polsce stopień alarmowy BRAVO, jesteśmy objęci wojną wywiadowczą. To oznacza, że polskie służby muszą podejmować działania i czynności adekwatne do skali zagrożeń i wyzwań

  - podkreślił były pełnomocnik rządu Mateusza Morawieckiego.

Redaktor Wielowieyska dalej jednak nie przeprosiła, a co więcej – robi z siebie ofiarę „hejtu”. Choć oczywiście wśród licznych wpisów mogły znaleźć się te hejterskie, to jednak zarówno poseł Paweł Jabłoński, jak i poseł Piotr Gliński, nie hejtowali dziennikarki, lecz po prostu wytknęli jej kłamstwo.

Cytowany przez dziennikarkę Stanisław Żaryn wspomniał także o kamerkach nasobnych wprowadzonych za rządów PiS. Warto, aby redaktor Wielowieyska wzięła to pod rozwagę i przypomniała sobie, że kiedy władzę sprawowała Zjednoczona Prawica, to m.in. jej redakcja podsycała nieufność obywateli do funkcjonariuszy służb mundurowych – widzieliśmy to przy okazji śmierci Igora Stachowiaka, ale też protestów czy wreszcie – kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. Dzisiaj „Gazeta Wyborcza” broni policji tak naprawdę tylko dlatego, że zarządza nią Marcin Kierwiński, a nie Mariusz Kamiński czy Elżbieta Witek.

jj/źr. wPolityce.pl, za: X


Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:
•⁠ ⁠dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
•⁠ ⁠lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
•⁠ ⁠oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
•⁠ ⁠mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.


FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.