Terlikowski o aktach Stocha. Widzi w tym lobby LGBTQ

Fot. PAP/Leszek Szymański
Fot. PAP/Leszek Szymański

Znany publicysta Tomasz Terlikowski odnosił się już do nagiej sesji Agnieszki Radwańskiej. Teraz oberwało się znanym polskim skoczkom. Wcześniej nie podobała mu się także naga pierś Sylwii Gruchały

We wtorek w Centrum Olimpijskim, a dokładniej w Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie, otwarto wystawę fotografii Ewy Bilan-Stoch „Akta sztuki”.

Żona naszego podwójnego mistrza olimpijskiego w Soczi zrobiła roznegliżowane zdjęcia polskim skoczkom narciarskim. Na wystawie znalazły się pracę, na których widać ciała Kamila Stocha, Jana Ziobry, Macieja Kota i Dawida Kubackiego.

Wystawa aktów bardzo nie podoba się Tomaszowi Terlikowskiemu. Redaktor naczelny „Frondy” uważa, że nagie ciało mężczyzny jest tylko dla oczu jego żony.

Ani ta wystawa, ani te akty nie są dobrym pomysłem.A powód jest niezmiernie prosty. Otóż ciało mężczyzny, nawet jeśli jest skoczkiem, jest dla jego żony (a jeśli jej nie ma, to dla przyszłej żony), a nie dla opinii publicznej czy na wystawę. Akt jest obnażeniem intymności, która powinna pozostać zarezerwowana dla osoby najbliższej, a nie być obnoszona po wystawach -

pisze Terlikowski w swoim felietonie na fronda.pl.

Publicysta uważa, że za wystawą w Centrum Olimpijskim może stać lobby LGBTQ.

To ostatnie ma promować sport, a nie męskie akty. No chyba, że ostatnio – a my o niczym jeszcze nie wiemy – MKOL pobrał jakąś gigantyczną kasę od lobby LGBTQ, i teraz zajął się promowaniem męskiej urody. Innych korzyści, poza tym, że obrazki pooglądają sobie geje bowiem z tej wystawy nie widzę

— twierdzi Tomasz Terlikowski.

Przypomnijmy, że w Centrum Olimpijskim nie urzęduje MKOL (Międzynarodowy Komitet Olimpijski), a PKOl.

Jesteśmy ciekawi, czy Tomasz Terlikowski ma podobne zdanie, co do rzeźby Ikaro Alato autorstwa Igora Mitoraja, która stoi przed gmachem Centrum Olimpijskiego? Figura nagiego mężczyzny, która jakiś czas temu została pozbawiona przez wandali przyrodzenia.

O rzeźbach Fidiasza i Myrona (m.in. słynny Dyskobol) lepiej już nie wspominać.

Naga Radwańska dzieli. Słusznie?

Maciej Gąsiorowski/fronda.pl

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...