Wizerunek Ukrzyżowanego ordynarnie zohydzony. Chrystus skąpany w urynie w odnowionej TVP Kultura. Hipster prawica działa

Fot. Kadr z filmu „Ukrzyżowanie - święty skandal”
Fot. Kadr z filmu „Ukrzyżowanie - święty skandal”

„Nowa” TVP pokazała film, który snuje rozważania, jak Chrystus się załatwiał. „Jezus wisiał na krzyżu kilka dni, zapewne robił pod siebie, wisiał w moczu i kale.”

W czwartek 12 maja br. telewizja publiczna dała popis swoich możliwości po odnowie. Z jednej strony naprawdę odnowione „Wiadomości”, wreszcie uczciwe, choć jeszcze cały czas niezwykle warszawo-centryczne, ale zmianę w końcu widać. Okazuje się (kolejny raz!), że autentyczna niezależność nie polega – jak to dotychczas było – na lansowaniu platformersów, byłego prezydenta-nieuka, gejów, genderystów i niemieckich interesów, ale na pokazaniu prawdy. Po prostu. Bo faktycznie prawda jest najciekawsza. Ale jest też druga strona telewizyjnej odnowy. W zasadzie słowo „odnowa” należy wziąć w cudzysłów, gdy mówi się o TVP Kultura.

Stacja ta działa tak, jak zapowiadał to jej nowy dyrektor Mateusz Matyszkowicz, młody człowiek, w którym niektórzy upatrywali nadzieję polskich mediów patriotycznych. „Zamierzam otworzyć stację na kolejne środowiska, także lewicowe,” oświadczył bez ogródek dyrektor po objęciu posady. Żeby go ktoś z kolegów nie podejrzewał czasami o jakieś wstrętne PiS-owskie, faszystowskie zależności? Do tej pory panowało w TVP Kultura samo lewactwo, skrajne lewactwo, wielkimi autorytetami byli tam tacy osobnicy, jak np. Jan Marek Hartman, czy Zygmunt Bauman, ale widać nowemu sternikowi tej stacji tego mało…

W czwartek 12-go maja wieczorem na pozór wszystko zapowiadało się bardzo interesująco i faktycznie po nowemu, choć sam tytuł godzinnego filmu dokumentalnego był nieco zastanawiający, „Ukrzyżowanie - święty skandal”, ale dalszy opis serwowany przez stację nadawczą sugerował powagę i rozwagę, zachęcał do oglądania:

Film dokumentalny o wizerunku ukrzyżowania Chrystusa i jego obecności w sztuce na przestrzeni dziejów. Autorzy sięgają do początków chrześcijaństwa, pokazując jak przez setki lat ewoluował obraz cierpiącego Boga.

Osią narracyjną szybko jednak okazało się dzieło – jak to określał filmowy komentarz – sztuki nowoczesnej jakoby bardzo wziętego (co wynika z filmu) artysty nowojorskiego Andresa Serrano, dzieło zatytułowane znamiennie „Piss Christ”. Chodziło o duży, rzeźbiony wizerunek Ukrzyżowanego utopionego całkowicie… w moczu.

Realizator – francuski wojujący ateista Olivier Besse – wpadł na iście szatański pomysł, by wywieść ideą „dzieła” nowojorskiego „twórcy” od starożytnych mistrzów. Potem błyskawicznie przebiega przez sztukę gotycką i renesansową; wszystko po to, aby udowodnić, że sztuka, zwłaszcza sakralna, rozwijała się przez wieki właśnie po to, by dojść do samych szczytów artyzmu i niezależności w takich dziełach, jak Chrystus skąpany w urynie. Realizator wskazuje, że poprzednikiem Serrano był nawet niejaki Michał Anioł! Czy artystę odwołującego się w swej twórczości do całych wieków tradycji i takich mistrzów można w ogóle krytykować, a tym bardziej postponować? Zwłaszcza, że sam o sobie mówi, iż uprawia sztukę chrześcijańską (co nie znaczy wszakże, że jest chrześcijaninem). Z wyglądu, z twarzy ewidentnie przypomina człowieka mocno dotkniętego schizofrenią o rysach mongoloidalnych. W rzeczywistości okazuje się być zboczeńcem zafascynowanym – kałem. Mówi o tym w filmie bez ogródek. Snuje rozważania, jak Chrystus się załatwiał. No, bo przecież musiał się załatwiać, prawda? O co więc chodzi? Artysta ma prawo o tym mówić i na ten temat tworzyć. „Jezus wisiał na krzyżu kilka dni, zapewne robił pod siebie, wisiał w moczu i kale,” tłumaczy nowojorski guru na rynku sztuki. „Urodził się w stajence, a więc wśród śmierdzącego moczu i zwierzęcego kału,” dodaje. Takie upodobanie do ekskrementów ma swoją nazwę, wcale nie z dziedziny sztuki, lecz psychiatrii: koprofilia, czyli fascynacja odchodami prowadząca także do zaspokojenia seksualnego. Zachodnie postępowe prądy sankcjonują już zoofilię, kazirodztwo (niedawna gwiazda TVP Kultura, pan Hartman, także), czemu by więc odrzucać fascynację łajnem i uryną…

Twórcy filmu skarżą się na niepostępowych urzędników watykańskich, którzy nie chcą wystąpić przed ich kamerą. Filmowcy znaleźli więc w Rzymie inną specjalistkę od sztuki sakralnej; to, że działa ona w Rzymie ma usprawiedliwiać i uzasadniać jej tezy, bo z wypowiedzi słychać, że mamy do czynienia z osobniczką reprezentującą poglądy totalnie lewackie, z obiektywizmem nie mających nic wspólnego.

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...

Redaktor Naczelna: Marzena Nykiel

Zespół: Krzysztof Bałękowski, Wojciech Biedroń, Adam Kacprzak, Jacek Karnowski, Michał Karnowski, Tomasz Karpowicz, Kamil Kwiatek, Aleksander Majewski, Adam Stankiewicz, Weronika Tomaszewska, Anna Wiejak.

Autorzy: Łukasz Adamski, Piotr Cywiński, Krzysztof Feusette, Grzegorz Górny, Edyta Hołdyńska, Jerzy Jachowicz, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Maja Narbutt, Maciej Pawlicki, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło.

Używasz przestarzałej wersji przeglądarki Internet Explorer posiadającej ograniczoną funkcjonalność i luki bezpieczeństwa. Tracisz możliwość skorzystania z pełnych możliwości serwisu.

Zaktualizuj przeglądarkę lub skorzystaj z alternatywnej.