Szkoła Urbana w praktyce, czyli red. Knapik wyjaśnia „donos” Zelnika na kolegów. To się powinno pokazywać studentom

fot. YouTube/Fratria.pl
fot. YouTube/Fratria.pl

Jakie to proste. Pytamy o coś, czekamy i gdy gość odpowie, to wtedy dogrywamy własne pytania. Kontekst jest już właściwy, machinę manipulacji można puszczać w ruch. A jak się przyczepią, to powiemy, że program był satyryczny i że gość nie ma dystansu. A, że ludzie w komentarzach naplują na niego… to już zupełnie inna historia. Poznał ją na własnej skórze aktor Jerzy Zelnik, którego najgorszą przypadłością w życiu jest to, że… otwarcie popiera Prawo i Sprawiedliwość.

W Polsce, kraju tak bardzo napiętnowanym systemem totalitarnym, oskarżenie kogoś o donosicielstwo jest jedną z najgorszych inwektyw. „Donosiciele” kojarzą się źle, są słusznie kojarzeni ze zbrodniczym, autorytarnym systemem, który przez lata łamał kręgosłupy i kariery tym, którzy nie donosili i tym, na których donoszono. Donos to największe świństwo. Po porannej audycji Rock Radia z udziałem Jakuba Władysława Wojewódzkiego i natężonym grzaniu tematu w zaprzyjaźnionych mediach udało się połowie Polski wmówić, że kapusiem jest Zelnik.

Dlatego trudno mi przyjąć pokrętne tłumaczenie radiowców z Rock Radia, którego podjął się Maciej Knapik w swoim materiale w Faktach TVN. Na samym jego początku pada zdanie, (nie zacytuję literalnie) które dowodzi, że „to od początku miała być audycja satyryczna”.

CZYTAJ TAKŻE: TYLKO U NAS. Zelnik demaskuje obrzydliwą manipulację Jakuba Wojewódzkiego. „To metody jak z PRLu”. Zobacz o czym NAPRAWDĘ rozmawiano z aktorem!

Jeśli chodzi o „wkręcenie”, to w te same tryby dostał się Artur Barciś, na którego rzekomo Zelnik miał donosić. Był zszokowany odpowiadając na pytania TVN. Mówił, że może „Jurek źle zrozumiał pytanie radiowców”… To kolejne piętro manipulacji, bo nikt go nie poprosił o skomentowanie „satyrycznej audycji w Rock Radio”, poproszono go o skomentowanie sytuacji, w której „Jerzy Zelnik na niego donosi”.

To już pachnie Urbanem. Tak, wiem, że to również ciężkie oskarżenie, szczególnie wobec dziennikarza. Ale używam go świadomie, bo i swojej manipulacji Maciej Knapik dokonał nieprzypadkowo. Takie świństwa, jak jego dzisiejszy „urobek” powinno się pokazywać studentom dziennikarstwa. Żeby wiedzieli, gdzie leży ta cienka granica, której nie wolno im nigdy przekroczyć.

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...