Prezes NRL bije na alarm: NFZ zbankrutował
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej: "Trzeba to powiedzieć wprost. NFZ zbankrutował". "Dzisiaj nie widać żadnych pozytywnych działań"

Placówki medyczne przestały przyjmować nowych pacjentów, nawet tych leczących się onkologiczne.
Od dawna pojawiały się alarmujące doniesienia dotyczące tego, że za rządów koalicji 13 grudnia system ochrony zdrowia przestał być wydolny. Sytuacja obecnie staje się wręcz dramatyczna. „Mamy informacje o tym, że pacjenci - także chorzy onkologicznie - są odsyłani z kwitkiem. Kończy się rok, brakuje pieniędzy. W tym roku trzeba to powiedzieć wprost: NFZ zbankrutował - powiedział dr Łukasz Jankowski w programie „Polsat News”.
Placówki medyczne przestały przyjmować nowych pacjentów, nawet tych leczących się onkologiczne. Warto przypomnieć, że rządzący szli do władzy, narzekając na stan opieki zdrowotnej w Polsce. Problem polega jednak na tym, że za ich rządów sytuacja uległa dramatycznemu pogorszeniu. ProblemY nie zniknęły „za dotknięciem czarodziejskiej różdżki”, tylko wręcz przybrały monstrualne rozmiary.
CZYTAJ TAKŻE: Szpitale przestają przyjmować pacjentów, nawet onkologicznych! Co robi rząd? Morawiecki: „Ogłaszam ALERT w służbie zdrowia!”
Odsyłani pacjenci i atak na lekarzy
Głos w sprawie na antenie Polsat News zabrał dr Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
Zamiast dosypać pieniędzy i zapewnić pacjentom opiekę, rządzący pytają, kto zawinił. A winni są właśnie oni – politycy, którzy od lat nadzorują ochronę zdrowia w taki sposób, że system się po prostu zawalił. Zawalił się po cichu, a niemymi świadkami tego są pacjenci odsyłani z kwitkiem
— wskazał.
Prowadzący rozmowę Bogdan Rymanowski zwrócił uwagę, że Ministerstwo Zdrowia odpowiedzialnością za tę sytuację próbuje oskarżać lekarzy i pozostały personel medyczny, narzekając na jego wysokie zarobki.
Od lat, gdy rządzący nie potrafią sobie poradzić z systemem, znajdują kozła ofiarnego - lekarzy
— zauważył.
Pamiętamy hasła „pokaż lekarzu, co masz w garażu”. Potem, gdy protestowali rezydenci, słyszeliśmy, że „jedzą kanapki z kawiorem”. Teraz Ministerstwo znalazło 0,2 proc. lekarzy, którzy zarabiają dużo i epatuje nimi w mediach. Ale rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Nie pozwolimy się traktować jak winni całego kryzysu
— stwierdził.
„Nie widać żadnych pozytywnych działań”
Dr Jankowski nie zostawił suchej nitki na Ministerstwie Zdrowia.
Jeśli Ministerstwo naprawdę uważa, że część placówek należy zamknąć, niech weźmie za to odpowiedzialność. A nie robi tego po cichu, kalecząc przepisy i zrzucając winę na lekarzy. Bo wtedy można powiedzieć, że to lekarze nie chcą już pracować, dlatego szpital się zamyka
— stwierdził.
Dzisiaj nie widać żadnych pozytywnych działań. Jesteśmy ofiarami zaklęcia o „apolitycznych ekspertach”. Przecież nawet minister Adam Bodnar był kiedyś ekspertem, a dziś jest politykiem. Tak samo w resorcie zdrowia - tam też są politycy, tylko niepartyjni. Ale mówienie o „apolitycznym ministrze” to zaklęcie, w które nie można wierzyć
— przekonywał.
Jestem zaniepokojony kierunkiem, w jakim idą działania Ministerstwa. Bal na Titanicu trwa
— podsumował gorzko.
as/Polsat News
