Kompromitacja ws. rakiety! Byli tam godzinę przed wojskiemKompromitacja ws. rakiety! Byli tam godzinę przed wojskiem

Do niepokojącej, z punktu widzenia działania procedur bezpieczeństwa, sytuacji doszło w Tarnawie-Kolonii, gdzie spadła rosyjska rakieta. Okazuje się, że zanim na miejsce dotarło wojsko, byli już tam reporterzy stacji telewizyjnej.
Jak przekonuje Polsat News, reporterka tej stacji, Ewa Pajuro była na miejscu godzinę przed przyjazdem Żandarmerii Wojskowej. Wojskowi pojawili się na miejscu ok. trzech i pół godziny po wybuchu.
Informacja od widzów
Ewa Pajuro wraz z drugim pracownikiem Polsat News przybyli do miejscowości o 05:55. Ich działanie było efektem informacji, którą otrzymali od widzów.
Kiedy dostaliśmy sygnały od mieszkańców, ruszyliśmy w drogę, a kiedy przyjechaliśmy, przy kraterze, w odległości około 100-200 metrów, znajdowało się kilku policjantów i kilku strażaków
– mówiła Pajuro.
Mogliśmy swobodnie zrobić zdjęcia krateru, widzieliśmy także porozrzucane fragmenty niezidentyfikowanego obiektu, który tutaj spadł. Profilaktycznie strażacy prosili nas, byśmy się do tych fragmentów nie zbliżali i ich nie dotykali
– dodała.
mly/źr. wPolityce.pl za Polsat News
