Co działo się z panem Piotrem w nocy? Bulwersująca relacja!Co działo się z panem Piotrem w nocy? Bulwersująca relacja!
"W niedzielę sąd zdecyduje o dalszym losie Pana Piotra. Do tego czasu pozostanie on w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych" - poinformowała adwokat Magdalena Majkowska. W nocy zatrzymany mężczyzna z prokuratury został przewieziony do szpitala po tym, jak zasłabł.
Piotr W. z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście trafił do Szpitala im. Orłowskiego w Warszawie. Wcześniej zasłabł, gdy był w prokuraturze. Mężczyzna, jak informuje Majkowska, zażądał udziału obrońców we wszystkich czynnościach, ale ci nie zostali do niego dopuszczeni.
Majkowska poinformowała o godz. 2:30, że pan Piotr został wypisany ze szpitala. W placówce przeprowadzono badania.
Badania w związku z jego niepokojącym stanem zdrowia przeprowadzono więc dopiero teraz, 37 godzin po zatrzymaniu. Dopiero gdy zasłabł w prokuraturze w trakcie czynności. Mimo wyraźnego żądania obecności obrońców w trakcie hospitalizacji, kontakt z nim umożliwiono mi dopiero w chwili, gdy lekarz sporządzał wypis. Gdy zostałam do niego dopuszczona, w sali pilnowało go trzech funkcjonariuszy Policji. Leżał skuty kajdankami. Korytarze szpitala również obstawiła Policja. W niedzielę sąd zdecyduje o dalszym losie Pana Piotra. Do tego czasu pozostanie on w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych
- napisała.
źr. wPolityce.pl za X
