Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak znalazła się w ogniu krytyki po piśmie skierowanym do „Lodziarni Pod Dębem” w Pszczynie - a jej tłumaczenia tylko podgrzały atmosferę wokół sprawy. „Decyzja RPD jest szkodliwa dla dzieci” – podkreślił poseł PiS Piotr Król na antenie Telewizji wPolsce24.
Monika Horna-Cieślak tłumaczy się z pisma wysłanego do „Lodziarni Pod Dębem” w Pszczynie, która od 25 lat nagradzała tylko prymusów, czyli uczniów, którzy otrzymali świadectwa z czerwonym paskiem. Rzecznik Praw Dziecka uznała w nim, że tradycja ta może naruszać prawa dziecka, wywoływać presję, wzmacniać niezdrową rywalizację i sprzyjać wykluczaniu uczniów, którzy z różnych powodów nie osiągają najwyższych wyników.
Poziom absurdalnej manipulacji skierowanej pod adresem Pani Joli i mnie osiągnął niespotykany dotąd poziom. Nie było żadnego zakazu. Wysyłamy razem z ekipą lodziarni „Lodziarnia pod Dębem” mnóstwo dobrej woli! A już 26 czerwca, wspólnie z Panią Jolą i starostwem powiatowym, organizujemy wspólną imprezę dla każdego dziecka. Będziemy wspólnie świętować i sprzeciwiać się mowie nienawiści
— stwierdziła RPD.
Telewizja wPolsce24 w Pszczynie!
26 czerwca Telewizja wPolsce24 będzie w Pszczynie, gdzie uczniom ze świadectwami z czerwonym paskiem ufunduje lody!
Czytaj także
Całą sprawę skomentował na antenie Telewizji wPolsce24 Piotr Król, poseł PiS.
Decyzja Rzecznik Praw Dziecka [o wysłaniu pisma dot. lodów tylko dla prymusów - przyp. - red.] jest szkodliwa dla dzieci. Przede wszystkim wyrazy głębokiego uznania dla każdego człowieka, który docenia dzieci i który coś z dobrego serca dla nich robi. A w tej sytuacji mówimy o 25 latach pięknej tradycji
— wskazał.
Ktoś w śląskiej miejscowości przez 25 lat nagradzał dzieci po to, żeby w tym dniu, który dla każdego dzieciaka jest ważny, radosny, bo to jest koniec roku szkolnego i rozpoczęcie wakacji, że je nagradzał i efekt żałosnej działalności tak zwanego Rzecznika Praw Dziecka jest taki, że 25 lat pięknej tradycji nagradzania dzieci zostało zakończone i to najprawdopodobniej zostało zakończone na skutek tego, że ktoś napisał donos
— mówił Piotr Król.
„Przykro się na to wszystko patrzy…”
Do wspomnianego wcześniej wpisu Moniki Horny-Cieślak nawiązał Szymon Szynkowski vel Sęk, poseł PiS i były minister spraw zagranicznych.
Cały dzień Pani Rzecznik Monika Horna-Cieślak drapie się po głowie jak wybrnąć z sytuacji, którą sama sprokurowała i wymyśla coś takiego… Przykro się na to wszystko patrzy… Jak oni mają pomagać dzieciom, jak nie są w stanie pomóc sami sobie…
— napisał polityk.
„Ratowanie wizerunku wycieczką do Pszczyny”
Wpis Moniki Horny-Cieślak skomentowała również dziennikarka Agnieszka Gozdyra.
Wysłała Pani, Monika Horna-Cieślak, list, który był po prostu głupi. Trzeba nazywać rzeczy po imieniu, nim sprawy zajdą za daleko i nim wmówimy dzieciom, że świat polega na tym, że wszyscy dostają szóstki, złote medale i nie ma żadnych porażek. Wysłała Pani ten list jako urzędniczka państwowa, wybierana i kontrolowana przez Sejm. Czy w Pani dorocznym sprawozdaniu znajdzie się informacja, że wysyła Pani mitygujące listy do lokalnych zakładów, jak „Lodziarnia Pod Dębem”? Jakim cudem znajduje Pani czas na tego typu działalność, a następnie ratowanie wizerunku wycieczką do Pszczyny i zdjęciem z p. Jolantą (po której, nota bene, nie widać nadmiernej radości). Czy Rzecznik Praw Dziecka naprawdę nie widzi innej przestrzeni dla swojej działalności?
— zapytała.
Telewizja wPolsce24/X/tt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/761834-burza-wokol-darmowych-lodow-w-pszczynie-rpd-ratuje-wizerunek
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.