Po 25 latach znika coś, co dla wielu dzieci w Pszczynie było symbolem radości, dumy i małego święta na koniec roku szkolnego. „Lodziarnia Pod Dębem”, która przez ćwierć wieku nagradzała wysiłek uczniów darmową porcją lodów za czerwony pasek, w tym roku nie będzie mogła tego zrobić. Właściciele otrzymali pismo od Rzecznik Praw Dziecka Moniki Horny-Cieślak, której nie spodobał się ten zwyczaj. „Niewiarygodne” - podkreślił poseł PiS Paweł Jabłoński.
Tradycję zapoczątkował śp. Tadeusz Hałas, twórca kultowej „Lodziarni Pod Dębem”. Przez lata nagradzał dzieci, które osiągały świetne wyniki w nauce i mogły pochwalić się czerwonym paskiem na świadectwie. W tamtych czasach takie wyróżnienie naprawdę niosło ze sobą wagę i prestiż. Dziś jego znaczenie jest niestety już zupełnie inne.
Akcję zapoczątkował mój mąż ok. 25 lat temu. Później kontynuowałam ją ja. Tego dnia dzieci przychodziły ze świadectwem, każdemu osobiście gratulowałam i częstowałam darmowym lodem. Jest mi niezmiernie przykro, zaprosiłam już dzieci… i co im mam teraz powiedzieć?
— zapytała pani Jolanta Hałas, właścicielka lodziarni, w „Dzienniku Zachodnim”.
„Jesteśmy zmuszeni zakończyć tradycję”
Jak nieoficjalnie ustalił serwis, za reakcją Rzecznik Praw Dziecka może stać donos jednego z rodziców.
Z bólem serca informujemy, że po raz pierwszy od 25 lat, w dniu rozdania świadectw szkolnych, nie będziemy mogli kontynuować naszej tradycji rozdawania darmowych lodów uczniom ze świadectwem z czerwonym paskiem
— poinformowali właściciele pszczyńskiej lodziarni w mediach społecznościowych i dodali, że otrzymali pismo od Rzecznika Praw Dziecka „z prośbą o zaprzestanie tej inicjatywy”.
W związku z tym jesteśmy zmuszeni zakończyć tradycję
— dodano.
Stanowisko RPD i fala oburzenia
Rzecznik Praw Dziecka uznała, że akcje uzależniające nagrody od szkolnych ocen mogą prowadzić do niepożądanych skutków społecznych. Wskazuje, że inicjatywa „lody za pasek” może naruszać prawa dziecka, wywoływać presję, wzmacniać niezdrową rywalizację i sprzyjać wykluczaniu uczniów, którzy z różnych powodów nie osiągają najwyższych wyników.
Oburzenia sprawą nie kryje Jacek Granda - Radny Rady Miejskiej w Pszczynie.
Pani Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak uważa, że akcja „lody za pasek” może naruszać prawa dziecka i prowadzić do wykluczania. A mówimy o prawie 20‑letniej lokalnej tradycji, która nikogo nie krzywdzi, a daje dzieciakom zwykłą, wakacyjną radość. Lody za świadectwo z paskiem to nie system oceniania, nie ranking, nie presja. To życzliwy gest przedsiębiorcy, który od dwóch dekad buduje klimat miejsca i relacje z mieszkańcami
— podkreślił samorządowiec i udostępnił dokument od RPD w sieci.
Głos zabrał również poseł PiS Paweł Jabłoński.
Niewiarygodne. Lodziarnia w Pszczynie od lat nagradza najlepszych uczniów – ale to się właśnie skończyło – po interwencji RPD. Monika Horna-Cieślak uważa, że inicjatywy promocyjne i filantropijne uzależniające nagrody od ocen na świadectwie mogą mieć negatywne konsekwencje społeczne. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich argumentuje, że inicjatywa „lody za pasek” może potencjalnie naruszać prawa dziecka, generować nadmierną presję psychologiczną, promować niezdrową rywalizację i prowadzić do wykluczenia z grupy rówieśniczej. Co sądzisz o argumentach Rzecznika Praw Obywatelskich?
— zapytał polityk.
FB/X/tt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/761775-spor-o-darmowe-lody-dla-prymusow-rpd-kontra-lokalna-spolecznosc
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.