Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie zawiadomił policję, że jego zdaniem organizator imprezy Circoloco na ternie Pałacu w Wilanowie naruszył przepisy zawarte w ustawie o ochronie przyrody - dowiedziała się PAP. Interwencję podjął też Rzecznik Praw Obywatelskich.
W nocy z soboty na niedzielę na dziedzińcu zabytkowego Pałacu w Wilanowie odbyła się impreza muzyki techno Circoloco. Mieszkańcy m.in. Miasteczka Wilanów skarżyli się na hałas trwający do wczesnego rana. W mediach ukazało się też wiele zdjęć pokazujących zniszczenia trawników, po których jeździł ciężki sprzęt. Działacze Ogólnopolskiego Towarzystwa Opieki nad Ptakami ostrzegali, że jest to wydarzenie, które może mieć poważne konsekwencje dla zwierząt, a szczególnie dla ptaków.
Circoloco w Pałacu w Wilanowie
Muzeum w Wilanowie podkreśliło, że organizator wydarzenia posiadał wszelkie niezbędne zgody - w tym konserwatora zabytków na przeprowadzenie takiej imprezy. Okazało się, że pomimo tego, że niedaleko jest chroniony prawnie rezerwat przyrody Morysin, organizator nie poprosił o odstępstwo warszawskiego RDOŚ.
Do RDOŚ w Warszawie nie wpłynęły oficjalne informacje dotyczące wydarzenia pod nazwą Circoloco organizowanego na terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Nie otrzymaliśmy wniosku o wydanie zezwolenia na odstępstwo od zakazów obowiązujących z mocy ustawy o ochronie przyrody
— poinformowała PAP główna specjalistka ds. komunikacji społecznej i kontaktów z mediami RDOŚ Agata Antonowicz.
Prośby o podjęcie interwencji
Zaznaczyła, że działając jednak w trybie prewencyjnym, w reakcji na informacje pojawiające się w mediach, a także wpływające do RDOŚ prośby o podjęcie interwencji, skierowali pismo do organizatora imprezy – Awake Events Sp. z o.o. w Warszawie (do wiadomości dyrektora Muzeum Pałacu) informujące o obowiązujących przepisach prawa oraz konsekwencjach ich naruszenia.
W piśmie tym podkreślono, że lokalizacja wydarzenia w bezpośrednim sąsiedztwie rezerwatu przyrody Morysin, w jego otulinie, wiąże się z wysokim ryzykiem naruszenia zakazów obowiązujących na tym terenie chronionym – zakazu umyślnego płoszenia zwierząt oraz zakłócenia ciszy, jak również zakazów obowiązujących wobec gatunków chronionych, w tym przede wszystkim zakazu umyślnego płoszenia lub niepokojenia w miejscach noclegu, a także w miejscach rozrodu lub wychowu młodych w okresie lęgowym.
„Skumulowane oddziaływanie hałasu”
Poinformowano także, że organizacja tego typu imprez bez uprzedniego uzyskania stosownych decyzji administracyjnych, w przypadku stwierdzenia naruszenia obowiązujących przepisów w odniesieniu do rezerwatów przyrody i gatunków chronionych, będzie skutkować przekazaniem sprawy do organów ścigania. Naruszenie przepisów dotyczących ochrony w rezerwatach przyrody oraz ochrony gatunkowej stanowi wykroczenie zagrożone karą aresztu albo grzywny.
W piśmie tym wskazaliśmy także, że skumulowane oddziaływanie hałasu oraz dynamicznego oświetlenia scenicznego stanowi dla dzikich zwierząt krytyczny czynnik stresogenny, który w porze wieczornej lub nocnej oddziałuje ze znacznie większą intensywnością niż w ciągu dnia. Taka presja może w konsekwencji doprowadzić do trwałego opuszczenia siedlisk przez gatunki szczególnie wrażliwe, co mogłoby negatywnie wpłynąć na środowisko przyrodnicze rezerwatów
— zaznaczyła Antonowicz.
Szczyt sezonu lęgowego ptaków
Podkreśliła, że termin planowanych imprez przypada na szczyt sezonu lęgowego ptaków oraz okres szczególnej aktywności wielu innych grup zwierząt, dla których rezerwaty są ostoją, w tym m.in. ptaków i nietoperzy.
Intensywne oświetlenie może mieć wpływ na ptaki, doprowadzając w skrajnych przypadkach do ich śmierci, np. przy zderzeniach z budynkami w wyniku utraty orientacji w terenie
— dodała.
Pomimo tej informacji nie wpłynął do nas wniosek o wydanie decyzji zezwalającej na odstępstwo od zakazów obowiązujących z mocy ustawy o ochronie przyrody
— zaznaczyła.
Przekazała, że w związku z powyższym Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie 12 maja skierował do Komendy Rejonowej Policji Warszawa II pismo, „w którym wskazał, że jego zdaniem działanie organizatora wyczerpuje znamiona świadomego naruszenia procedur prewencyjnych wynikających z ustawy o ochronie przyrody, a także mogło doprowadzić do naruszenia zakazów obowiązujących w rezerwatach przyrody i wobec gatunków objętych ochroną”.
RDOŚ jako oskarżyciel posiłkowy?
W piśmie RDOŚ wniósł o podjęcie działań pozostających w kompetencjach organów ścigania, a w przypadku skierowania wniosku do sądu, zadeklarował gotowość występowania jako oskarżyciel posiłkowy.
W poniedziałek na kontrolę udał się mazowiecki wojewódzki konserwator zabytków, który przypomniał, że początkowo wydał decyzję odmowną. Jednak w następstwie organizator złożył zmodyfikowaną dokumentację, m.in. ograniczając ilość infrastruktury towarzyszącej oraz uzupełniając zapisy dotyczące zabezpieczenia obiektów zabytkowych.
Przekazał, że jego kontrola odbyła się zarówno w sobotę przed koncertem, jak i w poniedziałek, i na tej podstawie zostaną wydane ewentualne dodatkowe zalecenia pokontrolne. Zaznaczył, że w poniedziałek nie stwierdzono wpływu imprezy na obiekty zabytkowe. Dodał, że przestrzenie zieleni zostaną zrekultywowane w trybie natychmiastowym.
Stwierdzono natomiast, iż część działań była niezgodna z zatwierdzonym programem, m.in. użycie ciężkiego sprzętu do montażu konstrukcji, pirotechniki, ustawienie dźwigu
— podkreślił.
Interwencja RPO
Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich poinformowało we wtorek, że RPO podjął interwencję w sprawie organizacji imprezy na terenie muzeum w Wilanowie.
W związku z wpływającymi skargami RPO zwrócił się do Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa o udostępnienie akt postępowania dotyczącego wydania zgody na organizację wydarzenia. Wystąpił także do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z pytaniem, czy organizator uzyskał wymagane zgody związane z tym, że impreza odbywała się w sąsiedztwie Rezerwatu Przyrody Morysin
— brzmi fragment komunikatu Biura RPO na platformie X.
Pytana o sprawę szefowa MKiDN Marta Cienkowska przekazała, że dyrektor Muzeum w Wilanowie nie musi prosić ministerstwa o wydanie zgody na realizację działania zewnętrznego.
Muszę przyznać, że była to decyzja ryzykowna. Prywatnie nie wiem, czy podjęłabym taką samą. Natomiast najważniejsze teraz jest zweryfikowanie tego procesu, sprawdzenie, czy wszystko poszło zgodnie z wytycznymi m.in. konserwatorskimi, w których była wytyczna, by organizator uzyskał zgodę od RDOŚ. Bo jestem przekonana, że obiekty zabytkowe zostały dobrze zabezpieczone. Natomiast w tym przypadku powinniśmy zwrócić uwagę na elementy środowiskowe, które nie leżą w zakresie konserwatora. Natomiast on w swojej opinii jasno wskazał, że o to też trzeba zadbać
— powiedziała Cienkowska.
Czytaj także
PAP/tt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/760109-circoloco-w-palacu-wilanowskim-rdos-zawiadamia-policje
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.