Ukraińcy w Niemczech czczą Banderę. Tak wygląda jego gróbUkraińcy w Niemczech czczą Banderę. Tak wygląda jego grób
Kto dba o grób Bandery na monachijskim cmentarzu? Oficjalnie należy do rodziny tego zbrodniarza i inicjatora Rzezi Wołyńskiej, ale ukraiński konsulat niczego się tu nie wypiera. "Może trop prowadzi do władz Ukrainy? Konsulat Generalny Ukrainy w Monachium odpowiada równie wymijająco, także zasłaniając się ochroną danych. Z relacji ukraińskich mediów wynika, że poza rodziną grobem opiekuje się lokalna diaspora" - czytamy na stronach "Deutsche Welle". Grób Bandery tonie w kwiatach i ukraińskich flagach.
Stepan Bandera do zbrodniarz, który odpowiada, za wymordowanie ponad 100 tys. Polaków na Wołyniu. Niestety dziś jest czczony przez ukraińskie władze i osobiście przez Wołodymyra Zełenskiego, który nadał jednej z jednostek wojskowych imię "bohaterów UPA". Grób Bandery, który znajduje się na cmentarzu w Monachium był wielokrotnie dewastowany. Od pewnego jednak czasu nie ma już na im żadnych śladów wandalizmu. W 2025 i 2026 roku nie doszło do żadnych tego typu aktów, a niemieckie media pisały, że to za sprawą automatu do sprzedaży zniczy, w którym miała znajdować się kamera. "Deutsche Welle" opisuje, jak w sierpniu br. wygląda grób szefa UPA i inicjatora Rzezi Wołyńskiej Stepana Bandery. Mieszkający w Niemczech, a dokładnie w Monachium Ukraińcy bardzo o niego dbają.
Ukraińska flaga jest zawiązana wokół jego trzonu, tuż pod ramionami. Grób tonie w kwiatach. Żółte chryzantemy i pelargonie wyrastają z ziemi, między nimi sterczą wbite flagi Ukrainy. Latem roi się tu od pszczół. Na cokole i pomniku stoją znicze, głównie czerwone, a wśród nich drobiazgi. Figurka aniołka w bieli, z żółtymi skrzydłami, przewiązana wstążkami w barwach Ukrainy, z różańcem i szydełkowym serduszkiem.
Do tego ukraińskie banknoty, cukierki z waflami „Guliwer” i kawałki ciastek, jakby zmarłemu prawie 67 lat temu mogły się jeszcze przydać. Obok stoi kieliszek z bursztynowym płynem wyglądającym na nalewkę, przykryty kawałkiem ciemnego chleba. Z tyłu nagrobka czeka niespodzianka. Na marmurowym stopniu leży odręczna kartka po ukraińsku, „kocham cię”, podpisana przez Walerię
- czytamy w na stronach niemieckiej stacji.
Zełenski osłupiał? Niemiecka prasa: Ukraina oddala się od Europy, Bandera rzeźnikiem
Ukraińskie władze pilnują
Oficjalnie wiadomo, że prawa do miejsca spoczynku i opieki nad grobem zbrodniarza ma rodzina Bandery. Nie wiadomo jednak, kto dokładnie się nim zajmuje. Miejskie Cmentarze odmawiają podania informacji o właścicielach.
A może trop prowadzi do władz Ukrainy? Konsulat Generalny Ukrainy w Monachium odpowiada równie wymijająco, także zasłaniając się ochroną danych. Z relacji ukraińskich mediów wynika, że poza rodziną grobem opiekuje się lokalna diaspora. Mogą to potwierdzać świeże kwiaty i palące się znicze
- czytamy w artykule "DW", który przypomina, że co roku odbywają się tu uroczystości, m.in. w rocznicę śmierci Bandery - 15 października - a kwiaty przynoszą ukraińskie organizacje nacjonalistyczne.
Nie brakuje także Ukraińców, którzy uważają, że Zełenski strzelił sobie i im w kolano nadając jednej jednostek wojskowych imię "bohaterów UPA". To niemal zdewastowało stosunki z Polską i Polakami.
Zełenski to usłyszy? Twarde słowa Ukraińca mieszkającego w Polsce
Bandera w Kijowie?
Szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow przekazał mediom, że rodzina Bandery dopuszcza ponowny pochówek w Kijowie.
Chodzi o miejsce w ukraińskim Panteonie Narodowym, który ma powstać na terenie Narodowego Rezerwatu Ławry Peczerskiej w stolicy Ukrainy. W Panteonie mają spocząć osoby zasłużone dla państwa i walki o niepodległość. Za jednego z nich uważany jest Bandera. (...) Jak na razie Bandera zostaje w Monachium. Miejskie Cmentarze pytane o to, czy wpłynął do nich wniosek o ponowny pochówek Bandery, przekazały, że nie otrzymały takiego wniosku
- pisze niemiecka stacja.
Nie mniej szczątki innego zbrodniarza Andrija Melnyka już sprowadzono do stolicy Ukrainy z Luksemburga. Miało to miejsce w maju tego roku.
