Tageszeitung o pruskim kolonializmie: Pamiętają o Afryce, nie o PolsceNiemiecka gazeta przypomina o pruskim kolonializmie. "Pamiętają o Afryce, nie o Polsce"

FacebookTwitter

W Niemczech trwa dyskusja o kolonialnej przeszłości w Afryce, ale — jak pisze dziś „Tageszeitung”, przytaczane przez dw.com — niemal nie mówi się o polityce Prus wobec ziem polskich. Autor komentarza Uwe Rada wskazuje na konkretne miejsce w centrum Berlina, które jego zdaniem mogłoby stać się punktem wyjścia do debaty o germanizacji i „kolonizacji wewnętrznej” zaboru pruskiego.

„Listek za listkiem”

Uwe Rada przypomina słowa przypisywane królowi Prus Fryderykowi II, który miał radzić, by polskie Pomorze zajmować stopniowo, „listek za listkiem, na podobieństwo konsumpcji karczocha”.

Trudno o bardziej jednoznaczną zapowiedź 

— pisze autor, przypominając, że w 1772 r. Fryderyk II, wspólnie z Rosją i Austrią, dokonał pierwszego rozbioru Polski. W jego wyniku Prusy przejęły m.in. Pomorze i uzyskały kontrolę nad ujściem Wisły.

Berlin rozlicza kolonializm w Afryce, ale nie w Polsce

Według „Tageszeitung” niemieckie debaty o kolonializmie potrzebują konkretnych miejsc pamięci. Takich punktów odniesienia w Berlinie nie brakuje w odniesieniu do niemieckiej obecności kolonialnej w Afryce.

Jako przykład autor wskazuje ulicę Antona Wilhelma Amo, uczonego pochodzącego z Ghany. Jej nazwanie wywołało debatę o brandenburskiej kolonii Gross Friedrichsburg, założonej w 1683 r. w Afryce Zachodniej.

Inaczej — jego zdaniem — wygląda kwestia pruskiej ekspansji na ziemie polskie. Rada wskazuje na Preussische Seehandlung, przedsiębiorstwo handlu morskiego, które do 1946 r. miało siedzibę przy berlińskim Gendarmenmarkt.

Założona w 1772 r. Seehandlung stała się, jak pisze autor, „symbolem pruskiej ekspansji”. Po przejęciu przez Prusy ujścia Wisły Polska została bowiem uzależniona od pruskiej kontroli handlu morskiego.

Po opanowaniu przez Prusy ujścia Wisły, Polska musiała za każdy towar transportowany do i z Gdańska płacić cło, co dawało pruskiej Seehandlung całkowitą kontrolę nad polskim handlem zamorskim

— cytuje Rada polską historyczkę Agnieszkę Pufelską.

Od kontroli gospodarczej do germanizacji

Zdaniem autora „Tageszeitung” XVIII-wieczny kolonializm gospodarczy sto lat później przerodził się w „agresywną germanizację”. Jednym z jej elementów był kulturkampf prowadzony przez kanclerza Ottona von Bismarcka przeciwko katolickim Polakom.

Pruska Seehandlung, która z czasem została przekształcona w bank, finansowała w Wielkopolsce zakup nieruchomości od Polaków, przekazywanych następnie niemieckim osadnikom. Pufelska określa ten proces mianem „kolonizacji wewnętrznej”.

sc/źr. wPolityce.pl za dw.com/Tageszeitung

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.