Jerzy Stuhr na Woodstocku: "Zawsze patrzyłem podejrzliwym okiem, jak artyści zaczynali się za bardzo angażować po jednej stronie politycznej"

fot. YouTube
fot. YouTube

Jerzy Stuhr, który był jednym z gości Akademii Sztuk Przepięknych na Woodstocku, chyba nie spodziewał się tak niewygodnego pytania. Aktor znany ostatnio raczej ze swoich politycznie nacechowanych wypowiedzi, musiał powiedzieć czy artysta powinien angażować się w politykę. Słowa dobierał bardzo powoli.

Po chwili zastanowienia i widocznego skonsternowania aktor stwierdził, że artysta powinien z daleka trzymać się od polityki.

Artysta musi być jak najdalej od polityki, ponieważ w wypadku aktora posiada pewną broń, tzn. umie zawładnąć tłumem i może tę broń przy tylko lekko politycznej podpowiedzi wykorzystać niewłaściwie

— rozpoczął.

Jak ja bym zaczął pod czyjąś namową głosić pewne poglądy polityczne teraz z dużą ekspresją, to mógłbym za sobą ludzi pociągnąć. I tego mi nie wolno. To są dwa różne światy

— przekonywał.

Jednak znalazł wytłumaczenie dla politycznego zaangażowania artystów.

Sprawa komplikuje się wtedy, kiedy głoszone są teorie polityczne urągające etyce i moralności. Wtedy jako obywatel i wyznawca pewnych poglądów muszę powiedzieć: nie zgadzam się na łamanie prawa, na kłamstwo. Tutaj mogę to powiedzieć. Nawet chyba mam taki obowiązek. I na tym się trzeba zatrzymać. To jest cienka granica.

Stwierdził też, że podejrzliwie patrzy na artystów zaangażowanych po jednej stronie politycznej.

Zawsze patrzyłem podejrzliwym okiem, jak artyści zaczynali się za bardzo angażować po jednej stronie politycznej. Za komunistów to było bardziej tragiczne. Pamiętam tę atmosferę, jak nas przekonywano by zapisać się do partii i rozpieprzyć to od środka. I paru się dało nabrać i całe życie żałowali.

Odniósł się też do udziału jego syna, Macieja Stuhra, w „Pokłosiu”.

Film „Pokłosie” nie mówi o polityce. Film został wykorzystany politycznie

— twierdził.

To jest ten bunt, do którego namawiałem jako pedagog pokolenia reżyserów. I tego trzeba bronić. I tego mój syn bronił

— dodał.

Czy aktor jest konsekwentny w swoich przekonaniach? Wystarczy przypomnieć tylko kilka jego wypowiedzi…

ZOBACZ WIĘCEJ: Absurdalne lęki Stuhra seniora: „Żeby to odium obecnej prawicy nie padło i na mnie”

Skąd w nim tyle jadu? Stuhr tym razem atakuje zakonników z Jasnej Góry: „Ojcowie paulini lubią się czuć politycznie potrzebni!”

Mamy się wstydzić i nie denerwować Europy? Stuhr: „Przecież w świecie też widzą, że u nas przekracza się prawo”

Stuhr i jego złote myśli na Nowy Rok: „Czemu ten naród wciąż musi coś lub kogoś przeczekiwać?!”

Miłość do władzy jest ślepa! Stuhr drży o wynik wyborów: „PO nigdy nie przekroczy dobrego wychowania. I zatłuką ich”

lap

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...