Miłość do władzy jest ślepa! Stuhr drży o wynik wyborów: "PO nigdy nie przekroczy dobrego wychowania. I zatłuką ich"

Fot. YouTube
Fot. YouTube

Spadające poparcie Platformy Obywatelskiej powoduje, że w środowiskach związanych z obozem władzy zapanowała panika. W myśl zasady: „wszystkie ręce na pokład” kolejni celebryci tłumaczą Polakom, dlaczego powinni bać się PiS i zagłosować na PO. Systematycznie robi to także Jerzy Stuhr, ale jego wysiłki stają się coraz bardziej komiczne. Zupełnie jakby żył w innym świecie!

Partia idąca do władzy nie ma żadnych skrupułów, gdy kłamie

— grzmi Stuhr w rozmowie z gazetakrakowska.pl.

Aktor załamuje ręce nad tym, że nikt tych kłamstw nie podważa, dopóki jeszcze nie jest za późno. Według niego dzieje się tak dlatego, że jesteśmy wszyscy „zaczadzeni, jak u Wyspiańskiego w chocholim tańcu”. Stuhrowi bardzo przeszkadza również zachowanie prezydenta Andrzeja Dudy, któremu wytyka… brak wstydu.

Moim zdaniem, głowa państwa nie ma prawa do prywatnych emocji. Do obrażania się, pomijania, niepodawania ręki. Tak jak i jego ludzie

— tłumaczy.

Jest oburzony, że Beata Szydło rzekomo nie mówi o Ewie Kopacz per „premier”, ale „ona”.

To dlatego się PO nie pozbiera, bo PO nigdy nie przekroczy granicy dobrego wychowania. I zatłuką ich

— zamartwia się artysta.

Szkoda, że Stuhr nie wspomina o rynsztokowym słownictwie polityków Platformy utrwalonym na „taśmach prawdy” ani o licznych aferach. Widocznie to według niego nie narusza „granic dobrego wychowania”.

Ciąg dalszy na następnej stronie ===>

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...