Zimą czeka nas fala zwolnień grupowych? Ponure ostrzeżenie eksperta Zimą czeka nas fala zwolnień grupowych? Ponure ostrzeżenie eksperta

Ekspert od rynku pracy i założyciel firmy Personnel Service Krzysztof Inglot ostrzegł, że zimą może czekać nas fala zwolnień grupowych. Ocenił, które branże są najbardziej nimi zagrożone.
W ostatnim czasie media donoszą niemal codziennie o kolejnych zwolnieniach grupowych w polskich zakładach pracy. Jak informuje Wirtualna Polska, tylko w Małopolsce w okresie styczeń-wrzesień 2026 zwolniono 2656 pracowników. To jednak nie koniec. Łącznie pracodawcy zgłosili bowiem chęć zwolnienia 4 tys. osób do końca roku. Sytuacja w innych województwach nie jest lepsza.
Czekają nas trudne miesiące
Inglot ostrzegł w rozmowie z Faktem, że najbliższe miesiące mogą być bardzo trudne dla wielu pracowników. Szczególnie narażeni na zwolnienia grupowe są, jego zdaniem, pracownicy trzech sektorów – przemysłu samochodowego, AGD i usług.
Ekspert zauważył, że w branży automotive sytuacja nieco się uspokoiła i jest lepsza niż w zeszłym roku, ale nadal jest trudna i niestabilna. Dodał, że w branży AGD zwolnienia obserwujemy od dwóch lat, a niemal wszystkie polskie fabryki z tego sektora albo ograniczają produkcję, albo przenoszą ją do innych państw. Ekspert dodał także, że coraz trudniejsza sytuacja występuje w sektorze usług, co dotyczy szczególnie młodych osób, które mają coraz większe problemy z wejściem na rynek pracy. Jego zdaniem może to wpłynąć także na rynek nieruchomości, bowiem jeśli ludzie nie będą mieli pracy, to nie będą też kupować mieszkań.
Chińska konkurencja i brak inwestycji
Inglot wskazał na kilka przyczyn tej sytuacji. Ocenił, że w usługach na redukcję zatrudnienia ma wpływ postępująca cyfryzacja. Jeśli chodzi o przemysł, zarówno automotive jak i AGD\RTV nie wytrzymują konkurencji z produktami z Chin. Problemem jest także brak odpowiedniej liczby nowych inwestycji.
Potrzebujemy przedsięwzięć przemysłowych i infrastrukturalnych, które już teraz tworzyłyby miejsca pracy. Takie inwestycje należało przygotować pięć czy sześć lat temu. Dzisiaj osoby odchodzące z przemysłu często nie mają alternatywnych ofert zatrudnienia
- podkreślił.
Lepiej szukać nowej pracy już teraz
Jego zdaniem najtrudniejsze będą trzy najbliższe miesiące. Największych zwolnień spodziewa się w grudniu, styczniu i lutym. Jego zdaniem sytuacja będzie szczególnie trudna w mniejszych miejscowościach. Uważa, że w pierwszej kolejności pracę mogą stracić osoby zatrudnione przy montażu. Dodał jednak, że na tym problemy się nie skończą, bo jeśli montownia ograniczy np. produkcję lodówek, to tym samym będzie zamawiała mniej blachy, folii czy plastikowych elementów, co oznacza kłopoty – i potencjalne zwolnienia – w firmach, które je dostarczają.
Inglot zauważył też, że jeśli z jednej fabryki odejdzie naraz duża ilość osób, to będą musiały konkurować ze sobą na rynku pracy, a innych ofert zatrudnienia może po prostu nie być. Radzi, by już teraz rozglądać się za potencjalnymi nowymi pracodawcami. Ocenił, że redukcje dotkną najbardziej osoby zatrudnione przez agencje pracy i cudzoziemców.
źr. wPolityce za "Fakt"
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.



