USA prędzej zrezygnują z inwestycji w UE, niż zapłacą karyBiały Dom ostrzega: Amerykańskie firmy nie będą płacić kar z powodu unijnych przepisów klimatycznych. Prędzej zrezygnują z inwestycji w Europie

Bruksela ma poważny problem - Waszyngton chce, by wycofała niezwykle kontrowersyjną dyrektywę, która zmusza firmy, nie tylko unijne, do dbania o tzw. zrównoważony rozwój i ochronę klimatu.
Bruksela ma poważny problem - Waszyngton chce, by wycofała niezwykle kontrowersyjną dyrektywę, która zmusza firmy, nie tylko unijne, do dbania o tzw. zrównoważony rozwój i ochronę klimatu.
Zielony bałagan
Problem, jakim będzie wypełnienie przepisów dyrektywy przez największe amerykańskie przedsiębiorstwa kooperujące z Unią i eksportujące do Europy, jest jednym z omawianych przez przedstawicieli Komisji Europejskiej i amerykańskiej administracji w ramach trwających uzgodnień wielkiej umowy handlowej. Jak informują światowe media, choć niektóre przepisy (jako zbyt obciążające przedsiębiorstwa biurokratycznie i finansowe, a do tego mało realistyczne) zostały nieco złagodzone po interwencji potentatów z Niemiec i Francji, to jednak dla strony amerykańskiej są ciągle nie do zaakceptowania. W sprawę zaangażował się jeden z najbardziej wpływowych ludzi w branży naftowo-gazowej – Darren Woods, który kieruje koncernem ExxonMobil. Rozmawiał o tym problemie nie tylko z urzędnikami administracji ale – według mediów - także z Donaldem Trumpem.
