Słowacja jako pierwsza wybiera azerski gaz
Słowacja jako pierwsza wybiera azerski gaz. Czy inne kraje europejskie pójdą w jej ślady? Baku na to liczy

Spółka SPP, która odpowiada m.in. za dostawy błękitnego paliwa na Słowację i jego przesyłanie, poinformowała, że ma pierwszą pilotażową umowę na import z azerskim państwowym koncernem SOCAR.
Spółka SPP, która odpowiada m.in. za dostawy błękitnego paliwa na Słowację i jego przesyłanie, poinformowała, że ma pierwszą pilotażową umowę na import z azerskim państwowym koncernem SOCAR. Szczegóły nie są znane, ale jak informuje portal RCB-Ukraine, możliwy jest też kontrakt długoterminowy. Cytuje także oświadczenie szefa SPP, Vojtecha Ferencza, który uzasadnia podpisanie umowy „wysokim ryzykiem zatrzymania dostaw gazu przez wschodni rurociąg”. Firma poinformowała również, że już wcześniej zawarła umowy na import surowca z kilkoma firmami, w tym z włoską ENI, brytyjską Shell, niemiecką RWE i ExxonMobile z USA, zapewniając klientów, że nie mają powodów do obaw tej zimy. Według SPP, trasy dostaw zdywersyfikowano, a jedną z alternatyw jest rurociąg z Niemiec biegnący przez Czechy.
Umowa z Azerbejdżanem jest więc dodatkowym elementem poprawiającym bezpieczeństwo dostaw, ale ma symboliczne i wyjątkowe znaczenie. Po raz pierwszy Słowacy zamierzają bowiem kupić gaz od SOCAR-u. Jednak trudno ocenić, czy będzie on po 1 stycznia 2025 roku płynął systemem rurociągów ukraińskich czy raczej przez Turcję (i dalej Bułgarię, Serbię i Węgry).
